Nie ma jeszcze materiałów w sprawie Jagiellonii
Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej wciąż czeka na materiały wrocławskiej prokuratury w sprawie zamieszanego w korupcję klubu Jagiellonia Białystok. Z tego względu postępowanie nie rozpoczęło się w czwartek.
- Listkiewicz: O korupcji nic nie wiedziałem
- Ćwiąkalski: Prawie wszystkie mecze były ustawione
- Trener Jagiellonii: To było skur...
- To on sfinansował kampanię Laty
- Śląsk Wrocław zwolnił Zbigniewa W.
- Lech nie boi się degradacji z Ekstraklasy
- Ustawiał mecze, teraz odpocznie od piłki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wydział chce jak najszybciej przeprowadzić postępowanie dyscyplinarne wobec tego klubu. Wolelibyśmy jednak wydawać orzeczenie na podstawie całości materiałów. Wysłaliśmy do prokuratury pismo z prośbą o udostępnienie kolejnych dokumentów i teraz czekamy na odpowiedź" - powiedział sekretarz generalny Wydziału Dyscypliny Arkadiusz Karasiński.
Wydział wezwał na kolejne posiedzenie - 11 grudnia, członka zarządu PZPN Henryka Klocka. Chce bowiem usłyszeć od niego wyjaśnienia w sprawie prasowych doniesień, jakoby był on zamieszany w korupcję.
Wydział wezwał również do złożenia wyjaśnień Zbigniewa W. i Roberta D., którym w środę wrocławska prokuratura postawiła zarzuty korupcyjne. Stawić ma się też skazany za korupcję trener Wojciech Wąsikiewicz.
W obradach nie uczestniczył dotychczasowy przewodniczący Adam Gilarski. Podtrzymuje on decyzję o rezygnacji ze sprawowanej funkcji.
"Liczę, że na najbliższym posiedzeniu zarządu PZPN - 17 grudnia, sprawa zostanie wyjaśniona. Chcę jak najszybciej przekazać pewne sprawy i dokumenty, których jestem powiernikiem, nowemu przewodniczącemu" - powiedział Gilarski.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!