Zobacz, jak Boruc zatrzymał Rangersów
Świąteczna przerwa bardzo posłużyła Arturowi Borucowi. Polak, który ostatnio popełniał błąd za błędem, w sobotnim Old Firm Derby spisał się bez zarzutu. To w dużej mierze właśnie dzięki bardzo dobrej postawie polskiego bramkarza Celtic odniósł jednobramkowe, wyjazdowe zwycięstwo nad Rangersami.
- Leo: Wybiorę bramkarza po Nowym Roku
- Artur Boruc to tykająca bomba
- Zobacz najpiękniejsze gole minionego roku
- Boruc zdobył tytuł "samochwały roku"!
- Strachan: Nie dam uciec Borucowi
- Leo: Załuska wygryzie Boruca? Nie martwi mnie to
- Zawalił czy nie? Zobacz, jak puścił Boruc
- Piłkarz zagrał w dwóch meczach jednego dnia
- Boruc musi zmazać plamę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Celtic wygrał 1:0, choć przez długi czas był tylko tłem dla grających przed własną publicznością Rangersów. Gospodarze w 11. minucie skierowali nawet piłkę do bramki strzeżonej przez Boruca, ale sędzie dopatrzył się faulu na polskim bramkarzu i gola nie uznał.
Tuż po przerwie znowu gorąco był pod bramkę "The Boys". W sytuacji sam na sam z Borucem znalazł się Kris Boyd, który mógł i powinien wyprowadzić gospodarzy prowadzenie; i pewnie by to zrobił, gdyby nie nasz rodak, który popisał się znakomitą interwencją.
Niewykorzystana okazja zemściła się w 28. minucie, kiedy po zagraniu głową Georgiosa Samarasa piłkę na klatkę piersiową przyjął Scott McDonald i z półobrotu uderzył nie do obrony.
Jak się później okazało to trafienie pozwoliło mistrzom Szkocji wygrać na Ibrox Park po raz pierwszy od niemal trzech lat. W lutym 2006 roku, Celtic też wygrał na boisku Rangersów, a wówczas na listę strzelców wpisał się Maciej Żurawski.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!