PZPN weźmie miliony od bukmacherów
Kluby polskiej ekstraklasy nie ustają w poszukiwaniach coraz większych pieniędzy. Jedną z dziedzin, na które patrzą z rosnącym zainteresowaniem, są kontrakty z firmami bukmacherskimi, które są w stanie płacić spore kwoty w zamian za umowy reklamowe. W ostatnim roku z tego tytułu kluby i PZPN wzbogaciły się o dwa miliony złotych. W przyszłym kwota ta może być nawet cztery razy większa - pisze DZIENNIK.
- PZPN wybrał szefa sędziów
- Boniek prezesem - kibice nie zarobią
- PZPN z bukmacherami
- Czy kibice przestaną śpiewać o PZPN?
- Kibice nie zarobią, jeśli Boniek zostanie prezesem
- Kluby chcą zarabiać na bukmacherach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dwie umowy z firmami przyjmującymi zakłady bukmacherskie wygasają w grudniu i do startu rundy wiosennej mają być zawarte nowe, na dużo korzystniejszych warunkach. "Zawsze staramy się, żeby te sumy były z roku na rok coraz większe. Na razie nam się to udaje" - mówi dyrektor Ekstraklasy S.A. Bogdan Basałaj.
Kolejne cztery kontrakty wygasają w czerwcu, ale PZPN ze spółką zarządzającą rozgrywkami ekstraklasy zastanawiają się nad ich wypowiedzeniem po to, żeby zawrzeć nowe, na zdecydowanie lepszych warunkach finansowych. "O tym, czy taki krok jest korzystny, muszą zadecydować prawnicy. Na razie trudno rozstrzygać, jak ostatecznie zostanie rozwiązana ta kwestia. W grę wchodzi przecież także renegocjowanie umów z firmami bukmacherskimi" - twierdzi Basałaj w rozmowie z DZIENNIKIEM.
>>>Kluby chcą zarabiać na bukmacherach
Decyzję w tej sprawie PZPN ma podjąć na najbliższym posiedzeniu 7 stycznia. Związek także ma interes w tym, żeby sumy kontraktów z bukmacherami były jak najwyższe, bo część tych pieniędzy trafia do kasy PZPN. "Kluby ekstraklasy dostają pięćdziesiąt procent wynegocjowanej sumy, a druga połowa idzie do związku, który dzieli się tymi pieniędzmi z klubami pierwszej ligi. O jakich kwotach mówimy? W tej chwili jeszcze trudno powiedzieć, ile będą warte nowe umowy. Ostatnio były to dwa miliony złotych" - wyjaśnia dyrektor Basałaj. Wiadomo jednak, że teraz będą to dużo poważniejsze kwoty. W grę wchodzą pieniądze nawet czterokrotnie większe niż do tej pory. Nie ulega wątpliwości, że jest się o co bić.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!