Włosi zaczynają walkę z korupcją w piłce
Nie tylko Polacy walczą z korupcją w futbolu. Wielka afera wybuchła też we Włoszech. Właśnie rozpoczęło się postępowanie przeciwko dwudziestu osobom, które "zszargały wizerunek włoskiej piłki nożnej". Chodzi o sędziów i działaczy zamieszanych w ustawianie wyników meczów Serie A. Sprawa wyszła na jaw wiosną 2006 roku i wywołała prawdziwą rewolucję.
- Były prezes Juventusu idzie do więzienia
- Syn Engela ustawiał mecze?
- Włoskiej piłce grozi paraliż
- 48 osób odpowie za korupcję w piłce
- CBA zatrzymało obserwatora PZPN
- Donos - nowy oręż kibica
- Korupcja w Arce. Kiedy koniec procesu?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Otwierając posiedzenie prokurator Ugo Montella wyjaśnił, że "postępowanie pozwanych zaszkodziło wizerunkowi włoskiego sportu" i zażądał odszkodowania w wysokości 120 milionów euro. Taka jest według niego realna wartość strat poniesionych w rezultacie skandalu. Ta suma miałaby zostać wypłacona Włoskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, Związkowi Piłki Nożnej oraz ministerstwu do spraw młodzieży i sportu.
Wśród pozwanych są m.in. byli sędziowie, Tulio Lanese, Paolo Bergamo i Pierluigi Pairetto, a także dwaj dziennikarze publicznej telewizji RAI Ignazio Scardina i Ciro Venerato, którzy mają odpowiadać za szkody wyrządzone swemu pracodawcy.
Natomiast 20 stycznia rozpocznie się w Neapolu proces karny w sprawie afery zwanej Calciopoli, w którym na ławie zasiądzie 24 oskarżonych, m.in. Luciano Moggi, były dyrektor sportowy turyńskiego Juventusu. Miał on wywierać naciski na sędziów piłkarskich, by faworyzowali ten klub.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!