Znienawidzony przez Polaków sędzia okradziony
Na Euro 2008 okradł nas ze zwycięstwa w meczu z Austrią. Teraz on został ofiarą rabusia. Z samochodu angielskiego arbitra piłkarskiego Howarda Webba złodziej zabrał kilka cennych pamiątek, oraz... żółte i czerwone kartki. Dobrze mu tak! - komentują polscy internauci.
- Tokio: Ukradli medal z pierwszej olimpiady
- Sędzia Webb nie będzie gwizdał w Polsce
- Zamiast kalosza - kobieta
- Howard Webb sędzią Pucharu Polski?
- Sędzia Howard Webb nie odmówił
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Złodziej splądrował bagażnik mercedesa agielskiego arbitra. Zabrał to, co dla sędziego jest najważniejsze, czyli czerwone i żołte kartki, gwizdki i zegarek UEFA - wszystko o wartości 13 tysięcy funtów. Złodzieja szybko złapano. Gdy policjanci zakuli go w kajdanki, zaprowadził ich do swojej kryjówki i oddał prawie cały łup... Oprócz czerwonych i żółtych kartek. Nie zwrócił ich, bo jak stwierdził, nie pamiętał, co z nimi zrobił.
Informacja o zajściu Polaków nie zasmuciła, a wręcz przeciwnie - internauci od razu zareagowali. "Dobrze mu tak" - komentują. Wciąż żywe jest wspomnienie meczu polskiej reprezentacji z drużyną austriacką, kiedy to sędzia Howard Webb w 93. minucie spotkania podyktował rzut karny przecwko Polakom. To odebrało biało-czerwonym szansę na awans w mistrzostwach Europy 2008.
Po tym wydarzeniu internauci wybuchli - na forach roiło się od obraźliwych komentarzy pod adresem angielskiego arbitra. Powstała nawet specjalna strona internetowa www.protest2008.pl z protestem kibiców, pod którym podpisało się ponad 150 tysięcy osób. Webbowi grożono nawet śmiercią.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!