Dziennik.plPiłka nożna

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Klęska w Belfaście. Gorzej być nie mogło!

2009-03-28 | Ostatnia aktualizacja: 19:29 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tak słabo grających naszych piłkarzy dawno nie wiedzieliśmy. Po błędach Artura Boruca w fatalnym stylu przegraliśmy z Irlandią Północną 2:3. Porażka bardzo oddala szanse na awans do mistrzostw świata w RPA. Dla działaczy z PZPN to świetny pretekst do zwolnienia Leo Beenhakkera.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Piłkarze, którzy stoją murem za "Don Leo" zapowiadali przed meczem walkę nie tylko o punkty, ale i o zachowanie posady przez Beenhakkera. Jednak na wielkich słowach się skończyło.

Polacy zagrali żenująco słabo. Nawet w prostych sytuacjach popełniali fatalne błędy. Aż żal było patrzeć, jak nasi piłkarze męczyli się na murawie stadionu w Belfaście. Katastrofalie zagrał Artur Boruc. Bramkarz naszej reprezentacji najwyraźniej nie wytrzymał ciśnienia. "Borubar" miał swój udział przy wszystkich straconych bramkach. A przy trzecim golu dla rywali po prostu się skompromitował.

Dramat zaczął się w 10. minucie. Po dośrodkowaniu Boruc źle obliczył lot piłki. Ta trafiła do jednego z rywali, który odegrał ją do Feeneya, a ten z bliska wpakował ją do pustej bramki.

Przy drugim golu dla Irlandii "Borubar" znów nie był bez winy. Gospodarze mieli rzut rożny. Nasz bramkarz najpierw wyszedł do dośrodkowania, a potem zamiast interweniować cofnął się do bramki. Piłka spadła na nogę Evansa i zrobiło się 2:0.

Totalna kompromitacja Boruca nastąpiła w 61. minucie. Michał Żewłakow podał piłkę do naszego bramkarza. Golkiper biało-czerwonych nie trafił w nią prawa nogą i futbolówka wtoczyła się do naszej bramki.

Gole Ireneusza Jelenia i Marka Saganowskiego są marnym pocieszeniem i w żaden sposób nie mogą osłodzić nam tej porażki. Zagraliśmy antyfutbol i zasłużenie przegraliśmy 2:3. Po tej porażce nasze szanse na awans do mundialu bardzo zmalały. O swoją posadę musi też martwić się Leo Beenhakker.

W środę Polska zagra w Kielcach z San Marino.

Irlandia - Polska 3:2 (1:1)

Bramki: dla Irlandii Płn. - Warren Feeney (10), Jonathan Evans (47), Michał Żewłakow (61-samob.); dla Polski - Ireneusz Jeleń (27), Marek Saganowski (90+1-głową).

Żółta kartka: Chris Brunt (Irlandia Płn.), Roger Guerreiro, Marcin Wasilewski, Jacek Krzynówek (Polska).

Sędzia: Martin Hansson (Szwecja). Widzów: 14 000.

Irlandia Płn.: Maik Taylor - Gareth McAuley, Stephen Craigan, Aaron Hughes, Jonathan Evans - Damien Johnson, Sammy Clingan, Grant McCann, Chris Brunt - Warren Feeney (84-Christopher Baird), David Healy (90+2-Andrew Little).

Polska: Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Michał Żewłakow (65-Bartosz Bosacki), Dariusz Dudka, Jakub Wawrzyniak - Robert Lewandowski, Mariusz Lewandowski, Roger Guerreiro, Tomasz Bandrowski (60-Jakub Błaszczykowski), Jacek Krzynówek - Ireneusz Jeleń (71-Marek Saganowski).

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«