Leo: Nieważne czy wygra Wisła, czy Legia
Podczas gdy cała Polska emocjonuje się niedzielnym meczem Wisły z Legią, Leo Beenhakker zachowuje spokój. "Nie mam faworyta, nie chcę porównywać obu drużyn i trenerów. Jestem trenerem reprezentacji i muszę stać pośrodku. Przyjadę do Krakowa, by oglądać piłkarzy" - mówi selekcjoner.
- Wisła? Nieprawda, Legia!
- Na niedzielny hit ściągają tabuny skautów
- Trener Wisły: Legia nas nie uśpi
- Smuda: Mistrzem będzie Lech albo Wisła
- "Leo Beenhakker kpi sobie z Polaków"
- Leo arogancko tłumaczy się ze swojej wpadki
- Polonia urządzi po sezonie wyprzedaż
- Legia sprzedaje Rogera do Feyenoordu
- Ktoś musi zostać mistrzem, ale kto na to zasłużył?
- Trener Legii: Ten mecz rozstrzygnie o mistrzostwie!
- Zobacz, jak Wisła pokonała Legię
- Beenhakker wolał oglądać Feyenoord
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Komu będzie się przypatrywał? M.in. Rogerowi i Rafałowi Boguskiemu. Beenhakker uważa, że poziom polskiej ligi się podniósł i w czołowych drużynach gra wielu wartościowych
piłkarzy.
"Wyścig o mistrzostwo jest wyrównany i będzie trwał do ostatniej kolejki. Na tym samym poziomie grają też GKS Bełchatów, Polonia Warszawa i Lech. Uważam, że reszta zespołów
zaczęła grać na takim poziomie jak Wisła" - stwierdził niespodziewanie Leo.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!