Maradona przeprasza za swoich piłkarzy
Reprezentacja Argentyny nie wróciła do Buenos Aires w terminie po meczu z Ekwadorem w Quito. Pilot airbusa, który miał polecieć do Buenos Aires, wykrył awarię silnika i zdecydował się nie startować. Ekipa Diego Maradony wróciła do hotelu Marriott i jeszcze przez całą noc Messi, Tevez i spółka mogli zadręczać się tym, co spotkało ich podczas meczu 14. kolejki eliminacji mistrzostw świata w strefie południowoamerykańskiej.
- Zobacz, z kim romansował Maradona
- Diego w lepszej kondycji niż Argentyna
- Aguero pokazał wnuka Maradony
- Maradona wściekły: Po co ten mecz z Rosją?!
- Włożyli Maradonie nóż prosto w serce
- Maradona wściekły. Wszy zniszczyły boisko
- Manchester United: Żegnaj Tevez
- Zobacz, jak czule piłkarz utulił Maradonę
- Maradona: To ja jestem "Królem Futbolu"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pod wodzą boskiego Diego Argentyńczycy przegrali drugi kolejny mecz na wyjeździe. Poprzednio, w kwietniu, skompromitowali się w La Paz, ulegając Boliwii aż 1:6. Tamtą porażkę można było usprawiedliwiać ogromną wysokością, na jakiej rozgrywane było spotkanie (3600 m n.p.m.), piłkarzom brakowało tchu, poruszali się jak muchy w smole. W Quito (2850 m n.p.m.) problem powrócił, ale tym razem Maradona mądrzej ustawił drużynę.
Pod nieobecność kontuzjowanego Kuna Aguero wystawił tylko dwóch napastników (Messi, Tevez) i wzmocnił linię obrony. Gdyby Messi strzelił na początku meczu z kilku metrów do pustej bramki, a Tevez wykorzystałby rzut karny, Ekwadorczycy meczu by nie wygrali. W drugiej połowie piłkarze Diego kompletnie opadli jednak z sił, a podopieczni Sixto Vizuety zmiażdżyli faworytów. Fakt, że tylko Ayovi i Palacios strzelali gole, świadczy o dużym szczęściu gości.
>>>Maradona wściekły, bo Wszy zniszczyły boisko
Choć dla wszystkich jest oczywiste, że w normalnych warunkach gra gwiazdorów z Argentyny wyglądałaby zupełnie inaczej, Maradona nigdy nie używa tego argumentu. Przed rokiem, kiedy nie planował jeszcze objęcia reprezentacji, razem z bliskim swoim politycznym poglądom prezydentem Boliwii Evo Moralesem uczestniczył w kampanii przeciwko FIFA, która zamierzała zakazać rozgrywania spotkań na wysokości powyżej 2800 m.n.p.m.
"Przepraszamy, to jedyne, co mogę powiedzieć" - powiedział załamany Diego. Argentyna zajmuje na razie 4. miejsce w 10-zespołowej tabeli (bezpośrednio awansują cztery drużyny), ale we wrześniu Messiego i spółkę czekają niezwykle ważne, prestiżowe spotkania z Brazylią i Paragwajem.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!