Szczęsny: Chcę być numerem jeden Arsenalu
Wojciech Szczęsny ma zaledwie 19 lat, ale zawsze chce być najlepszy. Młody Polak zasiadł już nawet na ławce rezerwowych Arsenalu, jednak nie uważa, by było to wyróżnienie. "Usiadłem na niej trochę z przymusu. Wolałbym powalczyć o to miejsce i na nie zasłużyć" - przyznaje bramkarz.
- Nieszczęsny bramkarz połamał ręce
- Polski piłkarz zamieszka w... pałacu
- Fabiański nie wygryzie rywala, bo ma kontuzję
- Szczęsnemu zrosła się ręka, to połamał palce
- Fabiański już teraz wygryzie rywala z Arsenalu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szczęsny zasiadł na ławce w meczach Premier League, bo obaj piłkarze pierwszej drużyny Arsenalu - Almunia i Fabiański - doznali urazów.
Młodego Polaka interesuje tylko koszulka z numerem jeden. Na razie wie, że musi zbierać doświadczenie. Gdy po raz pierwszy, w meczu Premier League z Wigan Athletic był rezerwowym serce mu
drżało, ale "nie tak jak przed spotkaniem z orzełkiem na piersi. Nie ma drugiego takiego uczucia jak usłyszeć hymn narodowy przed rywalizacją i nie można tego do niczego
porównać" - zaznaczył bramkarz, mający za sobą treningi m.in. w Legii Warszawa.
Szczęsny chciałby na dłużej związać się z Anglią. "Czuję się tam znakomicie, chcę się tam zadomowić na stałe i pierwszy krok w tym kierunku już zrobiłem, bo kupiłem
mieszkanie. Bardzo mi się na Wyspach podoba, dlatego mam nadzieję, że jak najdłużej tam zostanę. Na pewno chciałbym tam spędzić karierę piłkarską" - przyznaje.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!