Chłopcy Fergusona cudem uniknęli śmierci
Mistrzowie Anglii rozpoczęli azjatyckie tournee. Już na samym początku dostali wiadomość o ataku terrorystów. Dramat był blisko. W samobójczym zamachu terrorystycznym w Dżakarcie zginęło 9 osób, 18 zostało rannych. Niewiele brakowało, a wśród ofiar mogli być piłkarze Manchesteru United!
- Piłkarz Manchesteru okradziony i pobity
- Ten szejk chce wykupić całą Premier League
- Wayne Rooney chciał zostać księdzem
- Kuszczaka nikt nie chwalił tak jak Fostera
- Nie tylko Kuszczak puszcza szmaty w United
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piłkarze mistrza Anglii w ramach azjatyckiego turnee mają zagrać w m.in. Malezji, Indonezji, Korei Płd. i Chinach. Manchester planował nocować w hotelu Ritz-Carlton, w tym samym, w którym wybuchła w piątek bomba. Przypomnijmy, że w 22-osobowej kadrze MU znalazł się Tomasz Kuszczak.
Po zamachu Man United natychmiast odwołali pobyt w Dżakarcie. Mieli tam być w niedzielę i spędzić cztery dni. Na spotkanie sparingowe sprzedano 73 tys. wejściówek. Działacze "Diabłów" zaczęli analizować to, co się stało w Indonezji i postanowili odwołać wizytę - ze względu na zagrożenie terrorystyczne. Dostali nawet taką wskazówkę z brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby tak postąpić. "Wierzymy, że terroryści mogą planować kolejne masowe ataki, których celem mogą być zagraniczni turyści" - czytamy w komunikacie MU.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!