Dziennik "Nieuwsbald" z kolei opisał zdarzenie w ten sposób: "po wejściu Witsela noga Polaka po prostu pękła".

Portal belgiumsoccer.be podkreślił, że atak 20-letniego Witsela był skandaliczny, a kontuzja Wasilewskiego bardzo poważna. "Zachowanie gracza Standardu spotkało się z wielkim oburzeniem piłkarzy, trenerów i kibiców Anderlechtu" - napisano.

Media przypomniały, że obie drużyny na zakończenie poprzedniego sezonu zmierzyły się się w barażu, którego stawką był tytuł mistrzowski i już wtedy gra była bardzo ostra. Jedno ze spotkań Wasilewski kończył z obandażowaną głową.

Z kolei kapitan Standardu Steven Defour zwrócił uwagę, że winę za kontuzję polskiego piłkarza w części ponosi sędzia Efong Nzolo, który wcześniej dopuścił do ostrej gry i nie dość stanowczo reagował na inne ostre faule.

29-letni Wasilewski został powołany przez selekcjonera reprezentacji Leo Beenhakkera do kadry na wrześniowe mecze eliminacji MŚ z Irlandią Północną i Słowenią. W poniedziałek miał stawić się na zgrupowaniu w niemieckim Muehlheim. Jego miejsce w kadrze zajął Jakub Rzeźniczak z Legii Warszawa.