Dziennik.plPiłka nożna

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Wasilewski na boisko wróci już w marcu

2009-09-02 | Ostatnia aktualizacja: 19:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wreszcie są dobre wieści na temat przyszłości Marcina Wasilewskiego. Jak poinformował lekarz Anderlechtu, Polak - który po brutalnym faulu Axela Witsela znalazł się w szpitalu - wróci do zdrowia wcześniej niż to wynikało z pierwszej diagnozy. Być może nastąpi to już w marcu.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Sytuacja nie wygląda tak źle, jak w pierwszym momencie się wydawało. Nerwy nie zostały uszkodzone, co jest bardzo ważne. Być może Marcin wiosną wróci do treningów. Oczywiście, na razie są to mgliste przypuszczenia" - poinformował przebywający na zgrupowaniu reprezentacji w Muehlheim Jaroszewski.

"Lekarz Anderlechtu, z którym się skontaktowałem powiedział, że zaraz po feralnym spotkaniu Wasilewski miał zabieg nastawienia i stabilizacji zewnętrznej kości. Najważniejsze, że nie ma infekcji, dlatego będzie możliwość przeprowadzenia drugiej operacji - zamknięcia rany. Jeśli przez kolejny tydzień dalej nie będzie infekcji, wówczas założony zostanie tzw. gwóźdz śródszpikowy. To rodzaj stabilizatora umożliwiającego szybszą rehabilitację" - wyjaśnił Jaroszewski.

Jak powiedział Jaroszewski, z informacji uzyskanych w Anderlechcie wynika, że leczenie Wasilewskiego będzie kontynuowane w jednej z brukselskich klinik.

Na razie wiadomo ile potrwa przerwa w grze piłkarza Standardu Liege. Axel Witsel na boisku nie pojawi się do 23 listopada. To kara za brutalny faul na Wasilewskim. Witsel dodatkowo musi zapłacić też 2,5 tysiąca euro grzywny. To ponad 10 tysięcy złotych.

Sprawca zdarzenia gorąco przeprasza Wasilewskiego. "Bardzo mi przykro. Nie widziałem jeszcze Wasilewskiego, ale z całego serca go przepraszam. Nie chciałem mu jednak zrobić krzywdy. Nie gram w futbol po to, by komuś łamać nogi. Nie jestem brutalem. Obaj atakowaliśmy piłkę, to był nieszczęśliwy przypadek" - powiedział 20-letni gracz, który chce odwiedzić Polaka w szpitalu.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«