Szef PZPN chce przeprosin od Moniki Olejnik
Zarząd PZPN zapowiedział, że będzie domagać się od Moniki Olejnik przeprosin w "Kropce nad i". Znana dziennikarka w swoim programie nazwała działaczy "prostakami". Jeśli przeprosin się nie doczeka, Grzegorz Lato zamierza skierować sprawę do sądu, by walczyć o dobre imię.
- PZPN wybiera tymczasowego trenera
- Sponsorzy kadry chcą trenera z zagranicy
- TVN musi przeprosić Giertycha
- "W sprawie podsłuchów PO chroni swoich"
- Lato nie wierzy w korupcyjną propozycję
- Imprezy i alkohol wykluczyły nas z mundialu
- 15-latek następcą Leo? Zgłosił się do PZPN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O co chodzi? Otóż Olejnik zapytała w swoim programie ministra sportu, dlaczego Leo Beenhakker po Euro 2008 przestał sobie radzić z kadrą. Kiedy Mirosław Drzewiecki wskazał na różnice cywilizacyjne i trudny styl selekcjonera, któremu ciężko było komunikować się z PZPN, dziennikarka odparła: "Może z takimi prostakami trudno lepiej się komunikować?".
Zarząd PZPN domaga się publicznych przeprosin w "Kropce nad i". W przeciwnym razie sprawa zostanie skierowana do sądu
"Jesteśmy zbulwersowani faktem, że dziennikarka mająca tak długie i bogate doświadczenie zawodowe w bezkarny sposób obraża środowisko piłkarskie, tj. kluby, działaczy, zawodników reprezentacji Polski, pracowników oraz zarząd PZPN. Pytamy, jakim prawem Pani Monika Olejnik na antenie telewizji chcącej być opiniotwórczą wyraża swoje prywatne poglądy o ludziach, których nie zna?"- czytamy w liście, który Grzegorz Lato napisał do dyrekcji TVN.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!