Dziennik.plPiłka nożna

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

"W kadrze pili? Dlaczego Leo nie reagował?"

2009-09-17 | Ostatnia aktualizacja: 20:09 | Komentarze: 0 | skomentuj

To przez alkohol i imprezy zabraknie Polaków na mundialu w RPA - tak uważa Jan de Zeeuw. Dyrektor reprezentacji Polski zarzucił naszym piłkarzom, że woleli balować niż trenować. "To ja się pytam, gdzie on wtedy był? A może on i Leo Beenhakker też bawili się po nocach i dlatego odsyłali działaczy do innego hotelu?" - zastanawia się członek PZPN Kazimierz Greń.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Polskie środowisko piłkarskie jest oburzone wywiadem jakiego udzielił Jan de Zeeuw "Dziennikowi Gazecie Prawnej". Dyrektor piłkarskiej reprezentacji Polski ujawnił w nim kulisy kadry. Całą winę za kompromitację reprezentacji w eliminacjach do mistrzostw świata w 2010 roku zwalił na piłkarzy i działaczy PZPN.

>>>Imprezy i alkohol wykluczyły nas z mundialu

"Skoro w reprezentacji było tak źle jak opowiada Jan Truskawka (tak nazywa de Zeeuwa Greń), to czemu ani on, ani Leo Beenahkker nie reagowali? Jeśli faktycznie tak było - choć ja w to nie wierzę - to czemu taki wielki trener i profesjonalista jak <Don Leo> nie zrobił z tym porządku?" - pyta Greń.

Według działacza PZPN, to co powiedział de Zeeuw w wywiadzie, nie jest prawdą. "On i Leo próbują zwalić na kogoś winę. Tyle czasu milczeli a teraz nagle jak już jest pozamiatane, to na szczerość im się zebrało. Śmiechu warte. Zmyślone historyjki opowiadają" - mówi Greń.

Ale nie tylko piłkarzom się oberwało od de Zeeuwa. Były dyrektor piłkarskiej reprezentacji Polski uważa, że zawodnicy mogli brać przykład z działaczy Związku, którzy podczas zgrupowań kadry "za kołnierz nie wylewali". Dlatego reprezentacja mieszkała w innym hotelu niż panowie z futbolowej centrali.

"No nie jeszcze z nas alkoholików robi" - denerwuje się Greń. "To że jeden czy drugi człowiek z PZPN wypije kieliszek wina nie znaczy, że od razu zatacza się pijany jak bela. A może Leo wyganiał nas do innych hoteli, bo też bawił po nocach i nie chciał, żeby ktoś z nas widział, co dzieje się w kadrze?" - pyta ironicznie członek zarządu PZPN.

Greń cieszy się, że Leo już nie poprowadzi więcej biało-czerwonych. "On nam przynosił tylko wstyd. Z jego drużyny po występie w Mariborze wszyscy się śmiali. Teraz mamy trenera tymczasowego. Liczę, że Stefan Majewski przywróci nam dumę i że w meczach z Czechami i Słowacją nie będziemy musieli się wstydzić" - kończy Greń.

Ignaś
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«