U Smudy Boruc nie powąchałby murawy
Jeśli Franciszek Smuda zostanie trenerem reprezentacji, będzie trzymał piłkarzy bardzo krótko. "Franz" wymaga od swoich podopiecznych szacunku i nienawidzi tych, którzy piją na zgrupowaniach alkohol. Po aferze lwowskiej Artur Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski zakończyliby u Smudy reprezentacyjne kariery.
- Oto lista kandydatów na trenera kadry
- Kadra: Jest Majewski, będzie Smuda
- Beenhakker i tak pojedzie na mundial do RPA
- Boruc pokajał się przed kibicami Celtiku
- Majewski zmieni taktykę Beenhakkera
- Smuda: Chcę być trenerem Polaków
- Celtic przegrał, ale nie przez Boruca
- Sponsorzy kadry chcą trenera z zagranicy
- Boruc: Gdyby nie piłka, byłbym kryminalistą
- Trener Majewski szuka współpracowników
- Nowy trener kadry musi być pracowity
- Polscy kibice grożą bojkotem reprezentacji
- Oto pierwszy pomocnik trenera Majewskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"U mnie picie alkoholu? Przecież to nie do pomyślenia! Pod tym względem jestem bezwzględny - jak kogoś dorwę, to z miejsca wylatuje z drużyny" - przyznaje Smuda.
Rok temu na zgrupowaniu we Lwowie Artur Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski urządzili sobie w hotelu imprezę i wypili litry alkoholu.
Początkowo Leo Beenhakker zawiesił całą trójkę, ale szybko im wybaczył i "niegrzeczni chłopcy" wrócili do kadry na ważne mecze.
"U mnie żaden nie byłby już powołany do reprezentacji i to bez względu na nazwisko" - mówi natomiast "Franz".










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!