Boniek: Pijaństwo w reprezentacji to norma
Pijaństwo jest w reprezentacji od lat, a kolejni kadrowicze podtrzymują tradycję. "Za moich czasów takie sytuacje też się zdarzały. A może nawet gorsze! To jest polski problem od lat. Kiedyś może po prostu mieliśmy lepiej wytrenowanych piłkarzy. I dawali radę biegać po 90 minut" - mówi Zbigniew Boniek.
- "W kadrze pili? Dlaczego Leo nie reagował?"
- Roger: Nie piłem i nie balowałem
- Boniek: Lato wsadził Majewskiego na minę
- Majewski rozbije "grupę bankietową"
- Imprezy i alkohol wykluczyły nas z mundialu
- Boniek obraził się na PZPN
- "De Zeeuw zachorował na łupież"
- Na lotniskach alkoholu nie kupisz
- De Zeeuw niepotrzebnie pierze brudy
- "Jaka dyskoteka?! Co to za debilizm"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były dyrektor reprezentacji Polski Jan de Zeeuw ujawnił, że polscy piłkarze podczas zgrupowań kadry pili alkohol i imprezeowali. Zbigniew Boniek w wywiadzie dla stawiam.com zdradza, że
problem pijaństwa w drużynie narodowej występuje od lat.
"Samo pójście na dyskotekę nie jest złe, ale trzeba wiedzieć kiedy i gdzie. Cóż, to jest problem polskiej piłki. Tak się dzieje od lat. Nie panowali nad tym ani Beenhakker, ani
Janas, ani Engel. Ja też miałem z tym problemy. To przykre" - mówi Boniek.
"Ale piłkarze jako Polacy odzwierciedlają polską rzeczywistość. Ich poziom jest tak niski, że jak chciałoby się wyrzucić wszystkich balangowiczów, to chyba zostałoby niewielu. Mówimy o wydarzeniach przed meczem ze Słowenią, a przecież piłkarze świetnie bawili się wcześniej już na Ukrainie, czy przy okazji spotkania ze Stanami Zjednoczonymi w Krakowie. Jeśli ciągle dochodzi do takich sytuacji, to w końcu staje się normą, że w kadrze się pije. A jeśli jakiś trener chciałby się postawić, to piłkarze go zlikwidują" - mówi Boniek.
Jak się okazuje, problemy z imprezami w kadrze wystąpiły ostatnio także w młodzieżówce.
"Problem zaczyna się już od pewnego szczebla. Gdy byłem wiceprezesem PZPN, mieliśmy problemy z reprezentacją U21. Zawiesiliśmy wówczas kilku zawodników, w tym bardzo utalentowanego z Amiki Wronki. Pewne sytuacje się jednak powtarzają. Słyszałem, że ostatnio młodzi reprezentanci znów nieźle zabalowali. Ale nie znam szczegółów, bo też dowiedziałem się od osób trzecich. Trzeba nad tym pracować, sformułować wymogi, nauczyć profesjonalizmu już od najmłodszych lat" - powiedział. Boniek przyznał także, że za jego czasów w reprezentacji piło się jeszcze więcej.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!