Lech przegrywa, władze reagują
Trzech piłkarzy przesuniętych do drużyny grającej w Młodej Ekstraklasie. Przyszłość trenera Jacka Zielińskiego pod poważnym znakiem zapytania. To wszystko efekty ostatnich słabych wyników Lecha Poznań.
- Blamaż Lecha w Pucharze Polski!
- Lechici zapomnieli, jak się gra w piłkę
- Smuda znalazł winnego porażek Lecha
- Weekend w ekstraklasie: Wisła umocniona
- Bytovia marzyła o Wiśle
- Hernan Rengifo w Omonii Nikozja
- Lech ukarał piłkarzy degradacją
- W Lechu obyło się bez rewolucji
- Polonia Bytom zremisowała z Lechią
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W środę we Wronkach zebrał się zarząd klubu i obradował aż do wieczora. W wyniku podjętych decyzji trzech piłkarzy - Peruwiańczyk Hernan Rengifo, Chorwat Gordan Golik i Bośniak Haris Handzić - zostało w trybie dyscyplinarnym przesuniętych do Młodej Ekstraklasy.
"Oczywiście jeśli zmienią swoje postępowanie, to droga do pierwszego zespołu stanie przed nimi otworem. Każdy z nich ma ogromne piłkarskie umiejętności, brakuje im tylko dobrej woli w pokazywaniu tych umiejętności na boisku" - powiedział dla klubowego serwisu dyrektor sportowy, Marek Pogorzelczyk.
"To jest całkowicie niepoważne" - mówi nam natomiast Franciszek Smuda, były trener Lecha, z którym poznański klub rozstał się w czerwcu. "Kiedy ja powiedziałem, że Golik i Handzić nie potrafią grać w piłkę, to zostałem wyrzucony z pracy. Teraz właśnie tych piłkarzy karzą ci, którzy ich sprowadzili. Kto? Komitet Rutkowski, Rutkowski. Młody i stary. Powiem krótko, bo to już nie moja sprawa: to, co dzieje się z Lechem, to ich wina. Gdyby nie było prezesa Kadzińskiego, to ten klub dawno poszedłby na bosaka".
Decyzje zarządu w sprawie akurat tych piłkarzy rzeczywiście mogą dziwić. W Stalowej Woli grał tylko Rengifo, a Golik i Handzić w tym sezonie pojawiali się na boisku zaledwie kilka razy, i to wyłącznie z ławki rezerwowych. Poza tym grali głównie w Młodej Ekstraklasie. Z kolei sprawa Peruwiańczyka ma drugie dno. W czerwcu kończy mu się bowiem kontrakt z poznańskim klubem, napastnik deklaruje, że chce odejść.
"Wyrzucają go z drużyny tylko za to, że nie chce przedłużyć kontraktu, bo chcieliby na nim zarobić. To jest skandal. Rengifo to reprezentant Peru, świetny chłopak. Jeśli Lech go nie chce, to ja natychmiast przyjeżdżam po niego złotą karetą" - dodaje Smuda, obecnie trener Zagłębia Lubin.
Kierownictwo Lecha zajmowało się także oceną pracy trenera Zielińskiego. "Do jutra nie mogę udzielać żadnych wywiadów ani komentarzy. O 10 będzie oficjalny komunikat w sprawie aktualnej sytuacji w klubie" - powiedział nam w środę trener Zieliński.
czytaj dalej










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!