Rząd nie wprowadzi kuratora do PZPN
Grzegorz Lato i jego ludzie mogą spać spokojnie. Minister sportu nie ma zamiaru pozbawić ich ciepłych posad w Polskim Związku Piłki Nożnej. "Nie przewidujemy wprowadzenia kuratora" - uspokaja Adam Giersz, który zastąpił na fotelu szefa resortu Mirosława Drzewieckiego.
- Tomaszewski: Winni są Boruc i Drzewiecki
- Rząd nie odpuszcza PZPN. Wkrótce nowe wybory
- Kto za Leo? Jest 11 kandydatów
- "Widziałem śmierć w oczach Beenhakkera"
- UEFA pokazała, że tęskni za Listkiewiczem
- UEFA wreszcie straciła cierpliwość do PZPN
- Piłkarscy oszuści mogą spać spokojnie
- Nowy atak rządu na PZPN
- PZPN: Nie jesteśmy rozrzutni
- Greń szykuje przewrót w PZPN
- Kibice szykują zamach na PZPN
- Komu zależy na walce z korupcją?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie przewidujemy wprowadzenia kuratora - to ostateczne rozwiązanie. Najpierw trzeba wykorzystać procedury demokratyczne. Liczę, że niedługo rozpocznie się otwarta dyskusja i oczekuję, że PZPN będzie w niej transparentny, nie będzie unikał odpowiedzi na trudne pytania" - powiedział Adam Giersz.
"Podejmowane wcześniej przez ministra próby rozwiązania tego problemu poprzez kuratora, poprzez silne naciski na środowisko, spowodowały reakcję wręcz odwrotną - konsolidację przeciwko nam. Teraz oczekujemy, że to samo środowisko, z udziałem kibiców, podejmie dyskusję na temat sposobu naprawy polskiej piłki" - dodał minister.
Minister Giersz podkreślił, że rozumie podstawy protestu kibiców, którzy zbojkotowali środowy mecz reprezentacji ze Słowacją (0:1) i wzywają do kolejnych działań przeciwko władzom PZPN.
"Trudno żeby minister stanął na czele protestu - to nie jest moja rola. Podstawy działań kibiców jednak rozumiem. Oni są przecież częścią środowiska, są zainteresowani wynikami reprezentacji i naszych klubów. Powinni mieć prawo wyrażać swoje stanowisko" - ocenił Giersz.
Zdaniem ministra Giersza rozwiązaniem problemu nie jest zwykła wymiana kierownictwa związku - kibice domagali się bowiem odwołania także poprzedniego szefa PZPN Michała Listkiewicza.
"Jestem przekonany, że protest kibiców wymusi otwartą dyskusję nad problemami polskiej piłki. Zarząd PZPN nie może się zamknąć w swoim gronie i być głuchy na protesty. Dobrym momentem by zacząć rozmawiać, będzie grudniowy zjazd sprawozdawczy związku. Możliwe jest, że władze nie otrzymają na nim absolutorium i byłby to demokratyczny proces zmian" - podkreślił minister Giersz.
Jego zdaniem szansę na poprawę sytuacji w polskiej piłce ma zwiększenie zaangażowania środowisk kibiców w realną działalność klubów, czy lokalnych związków piłkarskich. Dzięki temu mogliby zostać delegatami na zjazd i oddolnie doprowadzić do zmian.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!