Władze Legii dogadały się z kibicami
Po trzech latach konfliktu władze stołecznego klubu porozumiały się ze Stowarzyszeniem Kibiców Legii Warszawa (SKLW) i w poniedziałek po południu obie strony podpisały porozumienie. Od nowego sezonu ma wrócić doping na nowym stadionie Legii.
- Astiz i Kiełbowicz opuszczą obóz Legii
- Legii potrzeba pieniędzy kibiców
- Lech nie dał rady Sparcie. Przegrał 0:1
- Kasa pokonała zakaz stadionowy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To niezwykle ważny dzień dla klubu. Marzyliśmy, żeby doprowadzić do stanu sprzed całego sporu. Mamy za sobą bolesne doświadczenie. Podpisaliśmy szereg dokumentów, które gwarantują powrót do normalności" - powiedział prezes Legii Paweł Kosmala.
Dokumenty dotyczą form dopingu i opraw meczowych, organizacji wyjazdów na mecze poza Warszawą i bardziej szczegółowych spraw, jak m.in. ceny biletów. To ma zapewnić poprawienie frekwencji na nowym stadionie przy ul. Łazienkowskiej.
"Mamy nadzieję, że raz na zawsze zakończyliśmy okres wzajemnej niechęci. To klub ma być naszym wspólnym dobrem" - mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej Kosmala.
We wtorek o godz. 19 kibice spotkają się na nowej Żylecie (jednej z trybun stadionu) i tam usłyszą ustalenia. Zapoznać ich z nimi mają przedstawiciele SKLW, którzy w negocjacjach z klubem reprezentowali wszystkie nieformalne grupy kibicowskie Wojskowych.
"Po tym konflikcie nie ma zwycięzców. Wszyscy musieliśmy dojrzeć do osiągnięcia porozumienia. Najważniejsza jest jednak deklaracja współpracy, która gwarantuje obydwu stronom równouprawnienie w rozmowach" - powiedział Michał Wójcik z SKLW.
Do konfliktu doszło po lipcowym meczu Legii z Vetrą w Wilnie, który został przerwany przez burdy kibiców warszawskiej drużyny. Klub starał się wyciągnąć konsekwencje wobec winnych, a kibice w proteście m.in. nie dopingowali zespołu i obrażali właścicieli klubu. Żeby nie dopuścić do powtórzenia się podobnych incydentów, kibice zobowiązali się do płacenia kar.
"Za wszelkie występki będziemy ponosili kary finansowe. Natomiast ludzi, którzy będą stwarzać jakieś problemy, będziemy eliminować z naszych szeregów" - zapewnił Wójcik.
Źródło: PAP










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!