Traore kontra Traore. Który jest lepszy? Mouhamadou z Senegalu grający w barwach Pogoni, czy może Razack z Burkina Fasao z gdańskiej Lechii? Po pierwszej kolejce obecnych rozgrywek górą był Senegalczyk, który strzelił jedną z czterech bramek lubińskiemu Zagłębiu przyczyniając się do współliderowania Pogoni w Ekstraklasie. W tym czasie gdański Traore smucił się po dość niespodziewanej porażce Lechii na własnym boisku z porozbijaną Polonią Warszawa.

W Szczecinie obaj ciemnoskórzy zawodnicy mieli zgoła inne nastroje. Senegalczyk sporadycznie brał udział w akcjach portowców, którzy przez cały mecz nie mieli pomysłu na sforsowanie dobrze grającej obrony Lechii. Za to Razack był najaktywniejszym zawodnikiem przednich formacji gdańszczan.

W pierwszej połowie Razack grał głównie na lewym skrzydle niemiłosiernie ogrywając Petera Hricko. W drugiej przeniósł się na prawą stronę boiska ośmieszając kilka razy Adama Frączczaka. Właśnie po ograniu lewego obrońcy Pogoni gdański Traore strzelił bramkę, która - jak mawiają trenerzy "ustawiła" grę i dała komplet punktów ekipie gości.

Po pierwszym kwadransie bezbarwnej gry właśnie Razack Traore strzelił w 16. min spoza pola karnego, a piłkę lecącą w okienko bramki Pogoni z trudem na róg wybił Radosław Janukiewicz. Z kolei w 39. min do głosu doszedł Mouhamadou Traore z Pogoni, którego główka po solowej akcji i centrze Ediego Andradiny o centymetry minęła lewy słupek bramki gości.

Więcej ciekawych sytuacji w pierwszej części meczu nie było. W drugiej obaj trenerzy zdecydowali się na zmiany w zestawieniu pomocy swoich drużyn. W Pogoni wszedł na boisko Japończyk Takafumi Akahoshi, w Lechii Ricardinho.

Pierwszy dał o sobie znać Aka, który zmienił niemrawego Wojciecha Gollę i w pierwszych minutach przebywania na boisku za wszelką cenę chciał zaznaczyć swoją obecność strzałami spoza pola karnego. Pierwszy w 47. min przeleciał jeszcze nad poprzeczką, ale dwie minuty później Michał Buchalik został zmuszony do obrony strzału Japończyka.

W odpowiedzi Razack przewrotką strzelił minimalnie obok bramki portowców. Była to zapowiedź technicznych możliwości Razacka, który kilka minut później sam ograł na prawym skrzydle obronę gospodarzy i płaskim, precyzyjnym strzałem w długi róg nie dał szans na obronę Janukiewiczowi (piłka po drodze jeszcze musnęła nogę Grzegorza Rasiaka).

W 84. min znów świetną akcją popisał się Razack. Prostopadłym podaniem wypuścił Ricardinho na sam na sam z Janukiewiczem, ale Brazylijczyk nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji strzelając obok słupka.

Co się nie udało Brazylijczykowi, dokonał inny zmiennik w ekipie Lechii - Łukasz Surma, który w doliczonym czasie gry dobił do pustej bramki obroniony przez Janukiewicza strzał Piotra Grzelczaka.

Na dwa trafienia Lechii Pogoń nie potrafiła odpowiedzieć ani jedną groźną sytuacją.

Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Abdou Traore (56), 0:2 Łukasz Surma (90+2).

Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Hernani. Lechia Gdańsk: Abdou Traore, Marcin Pietrowski, Łukasz Surma.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 11 000.

Pogoń Szczecin: Radosław Janukiewicz - Peter Hricko (82. Donald Djousse), Maciej Dąbrowski, Hernani, Adam Frączczak - Grzegorz Bonin, Wojciech Golla (46. Takafumi Akahoshi), Edi Andradina, Maksymilian Rogalski, Robert Kolendowicz (68. Mateusz Lewandowski) - Mouhamadou Traore.

Lechia Gdańsk: Michał Buchalik - Rafał Janicki, Jarosław Bieniuk, Sebastian Madera, Lewon Hajrapetjan - Andreu (73. Łukasz Surma), Marcin Pietrowski, Mateusz Machaj (58. Piotr Grzelczak), Łukasz Kacprzycki (46. Ricardinho) - Abdou Traore, Grzegorz Rasiak.