Kolejkę rozpocznie spotkanie trzeciej w tabeli Bruk-Bet Termaliki Nieciecza (30 pkt) z siódmym KGHM Zagłębiem Lubin (24 pkt). "Miedziowi" nie wygrali czterech kolejnych meczów ligowych, przegrywając trzy ostatnie. Termalika z kolei wygrała dwa ostatnie spotkania po 3:1 (obydwa na wyjeździe z Cracovią i Arką).

"Zagłębie jest teraz w podobnej sytuacji, jak my przed kilkoma kolejkami. Przegrało trzeci raz z rzędu. Oby w piątek się nie przełamało. Nie zamierzamy ułatwiać rywalom zadania. Jesteśmy podbudowani ostatnim wynikami i mocno zmotywowani, aby było jeszcze lepiej" - powiedział słowacki pomocnik Termaliki David Guba w wywiadzie zamieszczonym na oficjalnej stronie klubu.

W drugim piątkowym spotkaniu czwarta w tabeli Legia (28 pkt) podejmie 14. Wisłę Płock (17 pkt). Podopieczni Jacka Magiery wygrali pięć ostatnich meczów ligowych. Z kolei "Nafciarze" nie wygrali ośmiu ostatnich spotkań w ekstraklasie. Ostatnie zwycięstwo podopieczni Marcina Kaczmarka odnieśli 17 września, kiedy pokonali Pogoń Szczecin 2:0.

Seria sobotnich meczów rozpocznie się od rywalizacji 12. Piasta Gliwice (19 pkt) z ósmą Koroną Kielce (23 pkt). Póki co nie wiadomo, czy przeciwko kieleckiej drużynie zagra Patrik Mraz, który narzeka na uraz łydki. Korona wygrała trzy ostatnie mecze, w tym dwa pod wodzą trenera Macieja Bartoszka.

W innym sobotnim spotkaniu dziewiąty Śląsk Wrocław (21 pkt) podejmie szóstą Pogoń Szczecin (24 pkt). W ostatnich dwóch meczach zespół z Wrocławia stracił siedem goli, nie strzelając żadnego (0:4 z Legią i 0:3 z Lechem).

"Na pewno są elementy do poprawy w defensywie, ale nad nimi cały czas pracujemy. Sama gra nie wygląda źle. Jeśli będziemy lepiej zorganizowani w defensywie, więcej swobody będziemy mieli z przodu. Z takim podejściem musimy wyjść na mecz w sobotę" - ocenił napastnik Śląska Kamil Biliński cytowany na oficjalnej stronie Śląska.

Pogoń z kolei w poprzedniej kolejce przegrała z Koroną Kielce (1:4), ale we wtorek awansowała do półfinału Pucharu Polski.

Z tych rozgrywek w środę odpadła 10. w tabeli Wisła Kraków (21 pkt), która podejmie prowadzącą w tabeli Lechię Gdańsk (36 pkt). W poprzedniej kolejce zespół "Białej Gwiazdy" prowadzony przez Kazimierza Kmiecika i Radosława Sobolewskiego pokonał Arkę Gdynia 5:1.

"Biorąc po uwagę ostatnie wysokie zwycięstwo Wisły, czeka nas trudne zadanie, ale zrobimy wszystko, by sięgnąć po kolejną wygraną i utrzymać pozycję lidera tabeli" - podkreślił obrońca Lechii Paweł Stolarski cytowany na oficjalnej stronie klubu.

Ciekawie zapowiada się niedzielne spotkanie wicelidera Jagiellonii (30 pkt) z piątym Lechem Poznań (28 pkt). "Kolejorz" po środowym zwycięstwie z Wisłą Kraków 4:2 awansował do półfinału Pucharu Polski. W tej fazie zmierzy się z Pogonią Szczecin.

W związku z tym zawodnicy Lecha w czwartek dostali wolne, a przygotowania do rywalizacji z Jagiellonią rozpoczną w piątek. Wówczas do zespołu powinni dołączyć Maciej Wilusz, Szymon Pawłowski i Paulus Arajuuri, którzy z powodów zdrowotnych nie pojechali do Krakowa. Lech przystępuje do spotkania z wiceliderem po czterech ligowych zwycięstwach, w których strzelił 13 goli, nie tracąc żadnego.

Również w niedzielę 13. w tabeli Cracovia (18 pkt) podejmie ostatniego Górnika Łęczna (14 pkt).

18. kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie przedostatniego Ruchu Chorzów z 11. Arką Gdynia, która awansowała do półfinału Pucharu Polski. Klub z Chorzowa boryka się z poważnymi problemami. Od wtorku Ruch nie ma prezesa w związku z zakończeniem okresu pełnienia tej funkcji przez szefa rady nadzorczej Aleksandra Kurczyka. Pracami klubu kierują dwaj wiceprezesi do czasu znalezienia nowego sternika „Niebieskich”: Rafał Byrczek i Piotr Mosór.

Program 18. kolejki ekstraklasy:
piątek, 2 grudnia
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - KGHM Zagłębie Lubin (godz. 18.00)
Legia Warszawa - Wisła Płock (20.30) sobota,
3 grudnia
Piast Gliwice - Korona Kielce (15.30)
Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin (18.00)
Wisła Kraków - Lechia Gdańsk (20.30)
niedziela, 4 grudnia
Cracovia - Górnik Łęczna (15.30)
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań (18.00)
poniedziałek, 5 grudnia
Ruch Chorzów - Arka Gdynia (18.00)