Trener gospodarzy Radoslav Latal narzekał przed spotkaniem na problemy kadrowe spowodowane kontuzjami i pauzami za żółte kartki i rzeczywiście „zamieszał” z konieczności w składzie.

Faworytem pojedynku byli goście, wyprzedzający gliwiczan przed meczem o 10 miejsc w tabeli. I wywiązali się z tej roli.

Oba zespoły od początku grały otwarcie, o komplet punktów. Groźniejsze w pierwszej połowie były akcje „Kolejorza”. Po strzale Gajosa piłkę z pustej bramki Piasta wybił kapitan Radosław Murawski, potem Jakub Szmatuła obronił uderzenie głową Dawida Kownackiego z kilku metrów.

Poznaniacy objęli prowadzenie w 27 minucie. Rzut wolny z okolic narożnika pola karnego wykonał Radosław Majewski, rykoszet zmylił gliwickiego bramkarza, który nic nie mógł zrobić.

Goście poszli za ciosem i szybko podwyższyli prowadzenie. Precyzyjne dośrodkowanie Wołodymira Kostewicza z lewej strony zamienił na gola głową Majewski.

Przed przerwą Piast odpowiedział potężnym strzałem Bartosza Szeligi obronionym przez Jasmina Burica.

Od początku drugiej połowy w zespole gospodarzy zagrał słoweński pomocnik Sasa Żivec, który 31 stycznia został wypożyczony do włoskiej drugoligowej Latiny, ale ponieważ Włosi nie zdążyli go zgłosić do rozgrywek, po dwóch tygodniach formalnych przepychanek wrócił do Gliwic.

Gliwiczanie nie potrafili po zmianie stron rozmontować defensywy rywali. Przyjezdni czekali na możliwość kontry, co przyniosło skutek w postaci trzeciego gola. Bramkarz Piasta nie utrzymał piłki uderzonej przez Szymona Pawłowskiego, a dobitką skończył akcję Kownacki. Napastnik Lecha chwilę potem mógł powiększyć swój dorobek, ale z bliska trafił w słupek.

Później wielkich emocji już być nie mogło. Podejmowane przez piłkarzy Piasta próby zdobycia chociaż kontaktowej bramki spełzły na niczym, miejscowi kibice sprawiali wrażenie pogodzonych z porażką, na boisku dominowali lechici, którzy spokojnie dowieźli korzystny wynik do końca.

„Co wy robicie” – krzyczeli pod adresem swoich ulubieńców sympatycy Piasta po ostatnim gwizdku.

Piast Gliwice - Lech Poznań 0:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Radosław Majewski (27-wolny), 0:2 Radosław Majewski (35-głową), 0:3 Dawid Kownacki (62)
Żółta kartka - Piast Gliwice: Stojan Vranjes, Edvinas Girdvainis
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów 3 875
Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Edvinas Girdvainis, Radosław Murawski, Aleksandar Sedlar - Bartosz Szeliga, Stojan Vranjes (61. Michał Masłowski), Martin Bukata, Maciej Jankowski (46. Sasa Zivec), Patrik Mraz - Gerard Badia (79. Adam Mójta), Łukasz Sekulski
Lech Poznań: Jasmin Buric - Tomasz Kędziora, Lasse Nielsen, Maciej Wilusz, Wołodymyr Kostewycz - Maciej Makuszewski (79. Darko Jevtic), Maciej Gajos, Łukasz Trałka, Radosław Majewski, Szymon Pawłowski (63. Mihai Radut) - Dawid Kownacki (69. Marcin Robak).