Arka uległa w Szczecinie Pogoni 1:5, po raz kolejny potwierdzając, że przeżywa sportowy kryzys. W ostatnich tygodniach podopieczni Grzegorza Nicińskiego kolejno przegrali: 1:4 u siebie z Lechem, 2:3 na wyjeździe z Piastem Gliwice, 2:4 u siebie z ostatnim Górnikiem Łęczna, 2:4 u siebie z pierwszoligowymi Wigrami Suwałki (w rewanżu półfinału Pucharu Polski, ale wywalczyli awans) i teraz 1:5 na wyjeździe z Pogonią.

W tabeli gdynianie spadli na 14. miejsce, wciąż mają 30 punktów. Pogoń (36), która wcześniej nie wygrała ośmiu kolejnych meczów (licząc z półfinałem Pucharu Polski), awansowała na ósmą pozycję.

Na dziewiątą, czyli pierwszą w tzw. grupie spadkowej, spadł Bruk-Bet Termalica (36), który latem i jesienią utrzymywał się w ligowej czołówce. Piłkarze z Niecieczy w tym roku jeszcze nie wygrali - tym razem ulegli u siebie Wiśle Kraków 2:3, tracąc decydującą bramkę w doliczonym czasie po strzale Mateusza Zachary.

W innym sobotnim spotkaniu zamykający tabelę Górnik Łęczna (26 pkt) uległ w Lublinie siódmej Wiśle Płock 2:3, choć do przerwy prowadził 2:0.

"Przeszliśmy z piekła do nieba" - przyznał trener zwycięskiej ekipy Marcin Kaczmarek.

W piątek ważne zwycięstwo odniosła Jagiellonia (55 pkt). Lider, mimo braku kontuzjowanego Estończyka Konstantina Vassiljeva, pokonał na wyjeździe KGHM Zagłębie Lubin 4:3, zdobywając decydującą bramkę w doliczonym czasie gry. W ekipie gości wyróżnił się sprowadzony zimą Irlandczyk Cillian Sheridan - strzelił dwa gole i zaliczył asystę.

Tego samego dnia, w ważnym spotkaniu dla układu dolnej części tabeli, Cracovia przełamała złą serię i dzięki trafieniu Piotra Polczaka pokonała u siebie Śląsk Wrocław 1:0, awansując na 12. miejsce (30 pkt, podobnie jak Ruch Chorzów i Arka). Śląsk jest jedenasty - 32 pkt.

Obecna seria gier odbywa się nieco w cieniu niedzielnego szlagieru. W ligowym klasyku Lech podejmie o godz. 18 Legię. Zainteresowanie kibiców meczem w Poznaniu było tak duże, że 15 tysięcy biletów, które trafiło do otwartej sprzedaży, rozeszło się w ciągu trzech godzin. W sumie na trybunach zasiądzie 40 tys. osób.

"Ten mecz elektryzuje wszystkich w Polsce. I bardzo dobrze. Oby jak najwięcej takich spotkań. Dla takich chwil warto grać, gdy jest się na ustach całej piłkarskiej Polski" - przyznał trener Legii Jacek Magiera.

Broniąca tytułu stołeczna drużyna, która w tym roku wygrała wszystkie wyjazdowe mecze, jest wiceliderem ekstraklasy z dorobkiem 51 punktów. Niepokonany w tym roku, trzeci w tabeli Lech traci do niej dwa punkty.

Również w niedzielę przedostatni Piast Gliwice podejmie czwartą Lechię Gdańsk, a dzień później dziesiąta Korona Kielce zmierzy się z trzynastym Ruchem.