Legia wygrała z Lechem 2:1. Gola decydującego o zwycięstwie mistrzów Polski w doliczonym czasie gry strzelił Kasper Hamalainen. Smaczku tej bramce dodaje fakt, że Fin jeszcze nie tak dawno był gwiazdą "poznańskiej Lokomotywy. Teraz gra w barwach najgorszego wroga i w Wielkopolsce uważany jest za "Judasza", a wczoraj już nie po raz pierwszy okazał się katem dla swojej byłej drużyny. Jesienią ten sam zawodnik również strzelił dla Legii zwycięskiego gola w pojedynku z Lechem.