Cracovia Kraków - Piast Gliwice 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Sergei Zenjov (13), 1:1 Gerard Badia (14).

Żółta kartka - Cracovia Kraków: Deleu, Sergei Zenjov, Kamil Pestka. Piast Gliwice: Konstantin Vassiljev, Radosław Murawski, Martin Bukata.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 8 109.

W 76. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Konstantin Vassiljev.

Cracovia Kraków: Adam Wilk - Deleu, Michał Helik, Piotr Malarczyk, Kamil Pestka - Sergei Zenjov, Milan Dimun (56. Szymon Drewniak), Jaroslav Mihalik (72. Lennard Sowah), Miroslav Covilo, Mateusz Wdowiak (57. Mateusz Szczepaniak) - Krzysztof Piątek.

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Martin Konczkowski, Aleksandar Sedlar, Hebert, Marcin Pietrowski - Gerard Badia (25. Martin Bukata), Radosław Murawski, Patryk Dziczek, Konstantin Vassiljev, Sasa Zivec - Maciej Jankowski (89. Michal Papadopulos).

Probierz w zaskakujący sposób zestawił jedenastkę swojej drużyny. W bramce stanął młody, niespełna 19-letni Adam Wilk. Był to dla niego pierwszy mecz w ekstraklasie. Zagrał też obrońca Kamil Pestka, który 18. urodziny będzie obchodzić 22 sierpnia. Dla tego obrońcy był to drugi występ w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zaskakującym było też wystawienie pomocnika Milana Dimuna, który wcześniej mało grał w Cracovii.

Początek spotkania był bardzo ciekawy. Jeszcze przy wyniku 0:0 gliwiczanie dwa razy byli bliscy objęcia prowadzenie. W dziewiątej minucie wyprowadzili oni dobra kontrę, ale Maciej Jankowski - w polu karnym rywala - nie sięgnął piłki. Trzy minuty później groźnie główkował Aleksandar Sedlar, ale nad poprzeczką.

W 13. min. Sergei Zenjov wykorzystał błąd Jakuba Szmatuły (nie złapał piłki po zagraniu z lewej strony Mateusza Wdowiaka) i z bliska umieścił piłkę w siatce.

Bardzo krótko "Pasy" cieszyły się w prowadzenia. Kilkadziesiąt sekund później Sasa Zivec zagrał wzdłuż bramki, piłkę przepuścił Konstantin Vassiljev, a celnie strzelił Gerard Badia.

W 16. min. znowu dobrze uderzył piłkę głową Sedlar, ale tym razem piłka odbiła się od poprzeczki. W późniejszym okresie mecz nie był już tak ciekawym widowiskiem. Mało było klarownych sytuacji podbramkowych. W 76. min. Piast mógł przechylić jego losy na swoją korzyść, gdyż po zagraniu piłki ręką przez Deleu sędzia podyktował rzut karny. Jednak Vassiljev uderzył z 11 metróe nad poprzeczką.