Wygląda na to, że jesteśmy w okresie takiej dziwnej transformacji dotyczącej sportu, w której w pewien sposób na siłę zamienia się miejscami idoli, i w tej chwili będziemy mieli do czynienia z kibicami wyklętymi, a to wiele znaczy. To znaczy, że nagle mogą właśnie gwałcić, rabować, bić, opluwać, poniżać, i będą w jakiś sposób, nie chcę powiedzieć gloryfikowani, ale będą mieli zrobione PR-owe działanko zrobione wokół siebie, żeby nie wyjść na najgorszych - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Maciej Szczęsny, były bramkarz reprezentacji.

Jako zawodnik trochę czułbym się tak.. dostać z liścia, dostać w kark, równie dobrze mógł ktoś mi napluć w twarz - jesteś upokorzony. Dziś piłkarze Legii pierwszy raz wrócili do szatni na trening i chyba nie chciałbym grać już w takim klubie będąc zawodnikiem Legii - dodał z kolei Tomasz Smokowski, komentator sportowy Canal+.

Z zamieszczonych w mediach relacjach wynika, że do napaści miało dojść w nocy z niedzieli na poniedziałek po powrocie piłkarzy mistrza Polski po przegranym w Poznaniu meczu ekstraklasy z Lechem 0:3. Grupa zagorzałych fanów zespołu niezadowolonych z wyników drużyny miała czekać na zawodników. Według relacji, miało dojść do przepychanek, a piłkarze byli szturchani czy nawet uderzani rękami.