Informacja o tym, że Stokowiec może zostać zwolniony pojawiła się w poniedziałek przed południem.

Nie będę na razie komentował tej plotki. Na tę chwilę nic się takiego nie stało. Dzień jest jednak długi i wszystko może się zdarzyć – powiedział prezes Zagłębia Robert Sadowski w godzinach południowych.

Informacja o tym, że Stokowiec nie jest już trenerem Zagłębia została podana dopiero późnym wieczorem za pośrednictwem oficjalnej internetowej strony klubu.

Stokowiec w Zagłębiu pracował od maja 2014 roku. Przejął zespół, który wówczas bronił się rozpaczliwie przed spadkiem z ekstraklasy. Nie udało się uniknąć degradacji, ale szkoleniowiec zachował stanowisko i po roku w dobrym stylu awansował, a później z marszu sięgnął po brązowy medal mistrzostw Polski. Kolejny sezon nie był już tak udany, bo Zagłębie nie znalazło się w pierwszej ósemce i walczyło tylko o utrzymanie.

Bieżące rozgrywki lubinianie zaczęli rewelacyjnie i po sześciu kolejkach byli samodzielnym liderem. W 12. serii spotkań pokonali u siebie Górnika Zabrze (3:2) i razem z Lechem oraz zabrzanami prowadzili w tabeli. Od tamtej pory drużyna Zagłębia zanotowała jednak serię pięciu meczów bez zwycięstwa w lidze plus porażkę (0:1) w pierwszym starciu w ćwierćfinale Pucharu Polski z Koroną Kielce na własnym stadionie. Kroplą przelewającą czarę goryczy była niedzielna porażka w prestiżowych derbach z mocno osłabionym Śląskiem (0:1).

We wtorek włodarze klubu mają przedstawić nowego trenera Zagłębia. Prawdopodobnie będzie nim Mariusz Lewandowski, który swoją przygodę z piłką nożną zaczynał w Lubinie, a później grał w Dyskoboli Grodzisk Wlkp., Szachtarze Donieck i PFK Sewastopol. 66-krotny reprezentant Polski nigdy wcześniej nie trenował seniorskiego zespołu.