Wisła Płock triumfowała na Łazienkowskiej po raz pierwszy w historii. Bramki dla gości zdobyli Urugwajczyk Nico Varela z rzutu karnego (10.) oraz samobójczą Jakub Czerwiński (17.).

Ten pierwszy gol zakończył trwającą 459 minut serię Legii z czystym kontem w spotkaniach ligowych u siebie. Była to też pierwsza porażka warszawskiego zespołu w roli gospodarza.

Legia wciąż prowadzi w tabeli z dorobkiem 38 punktów. O dwa mniej mają Górnik i Jagiellonia Białystok, tyle że ta druga drużyna swoje spotkanie 21. kolejki już rozegrała - w piątek uległa we Wrocławiu Śląskowi 0:1.

We wcześniejszych sobotnich spotkaniach Sandecja Nowy Sącz zremisowała w Niecieczy z Lechią Gdańsk 2:2, a ostatnia w tabeli Pogoń Szczecin niespodziewanie pokonała przed własną publicznością Arkę Gdynia 1:0.

Kibice Sandecji od 17 września czekają na zwycięstwo w ekstraklasie. Wówczas klub z Nowego Sącza pokonał Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 1:0. W sobotę gospodarze objęli prowadzenie w 16. minucie, ale w doliczonym czasie gry z trudem uratowali remis po golu Słowaka Patrika Mraza.

"Jeśli się strzela gola w doliczonym czasie gry, to trzeba być zadowolonym z wyniku. Cieszymy się z tego remisu. Dzięki temu mamy spokojniejsze i weselsze święta. W piłce nożnej mówi się: jeśli nie możesz wygrać, to zremisuj. My dziś to zrobiliśmy" - skomentował trener Sandecji Janusz Świerad.

Od dna powoli odbija się zamykająca tabelę Pogoń Szczecin, która przez długi czas odstawała od reszty stawki. W ostatnich trzech kolejkach "Portowcy" zdobyli siedem punktów, powiększając dorobek do 17, i teraz tracą już tylko dwa do przedostatniej Cracovii, trzy do Piasta Gliwice i cztery do Sandecji.

Jedyną bramkę w sobotnim spotkaniu z Arką zdobył w 60. minucie Adam Frączczak.

"Pierwsza wygrana w tym sezonie u siebie. Wygraliśmy zasłużenie. Nikt nie liczył się z tym, że w tak krótkim czasie zespół Pogoni uformuje się w prawdziwą drużynę. Jednak my jeszcze niczego nie osiągnęliśmy. Runda wiosenna będzie bardzo trudna aż do ostatniej kolejki" - przyznał szkoleniowiec gospodarzy Kosta Runjaic.

W piątek Korona Kielce zremisowała u siebie z Piastem 1:1, przedłużając serię bez wygranej do czterech meczów. Piast nie zwyciężył w żadnej z ostatnich pięciu kolejek.

W niedzielę czwarty w tabeli Lech Poznań (33 pkt) podejmie Termalicę, natomiast Wisła zagra w Krakowie z KGHM Zagłębiem Lubin. Mecz Górnika z Cracovią w poniedziałek o 18 będzie ostatnim w ekstraklasie w tym roku. Rozgrywki ruszą po zimowej przerwie 9 lutego.