To było tysięczne spotkanie "Pasów" na najwyższym poziomie rozgrywkowym, lecz mimo wygranej, nie przebiegało w świątecznej atmosferze. Kibice Cracovii, niezadowoleni z dotychczasowej postawy zespołu, skupili się nie na dopingu, ale na skandowaniu haseł obrażających zarząd i właściciela klubu Janusza Filipiaka. Wywieszono też transparenty: "Jaki zarząd, takie wyniki" i "15 lat frazesów, zero sukcesów".

Trener gospodarzy Michał Probierz, już w trzecim kolejnym meczu, nie mógł zasiąść na ławce rezerwowych, z powodu dyskwalifikacji za przepychanki z zawodnikiem Piasta Gliwce. Zastępował go Grzegorz Kurdziel.

Przeciwko Wiśle, z powodu kontuzji, nie mógł zagrać hiszpański napastnik Airam Cabrera, którego zastąpił Filip Piszczek. Z kolei trener gości Dariusz Dźwigała nie mógł wystawić podstawowego bramkarza Thomasa Daehne. Niemiec doznał kontuzji w poprzednim spotkaniu z Miedzią Legnica. W końcówce tego spotkania zastąpił go Marcel Zapytowski.

17-latek dostał szanse gry od początku przeciwko Cracovii i już w 4. minucie przytrafił mu się poważny błąd. Bramkarz Wisły wypuścił piłkę z rąk po niezbyt mocnym strzale Cornela Rapy, a ze skuteczną dobitką pospieszył Mateusz Wdowiak. Tym samym "Pasy" po raz pierwszy w tym sezonie objęły prowadzenia.

W 19. minucie gospodarze przeprowadzili bardzo ładną akcję. Wdowiak podał z prawego skrzydła w pole karne, a tam wbiegający Sergiei Zenjov huknął pod poprzeczkę.

Goście starali się odrobić straty, ale nie udało im się wypracować zbyt wielu dobrych okazji. Trochę problemów Maciejowi Gostomskiemu sprawił mocnym strzałem z dystansu Dominik Furman. Z kolei Semir Stilic popisał się efektownym zwodem w polu karnym, lecz piłka po strzale Bośniaka przeleciała nad poprzeczką.

Na drugą połowę trener Dźwigała wprowadził do gry Karola Angielskiego i był to dobry ruch. Wisła od początku ruszyła do zdecydowanych ataków i w 50. minucie właśnie Angielski mocnym strzałem pokonał Gostomskiego.

Potem gra się wyrównała, a w 63. minucie Cracovia przeprowadziła bardzo ładną akcję. Zenjov dośrodkował na piąty metr, a strzał głową Piszczka był minimalnie niecelny.

W 82. minucie goście byli bardzo bliscy doprowadzenia do remisu. Z lewego skrzydła dośrodkował Marcin Warcholak, strzał głową oddał Igor Łasicki, ale wspaniałą interwencją popisał się Gostomski.

Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Wdowiak wpadł w pole karne i zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. Inna sprawa, że znowu nie popisał się Zapytowski, który przepuścił lecącą w środek bramki piłkę. Ten gol definitywnie rozstrzygnął losy meczu. Wisła Płock poniosła pierwszą wyjazdową porażkę w tym sezonie.

Już w doliczonym czasie gry na boisku pojawił się Damian Dąbrowski. Był to pierwszy występ pomocnika Cracovii od 31 marca, gdy w spotkaniu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza zerwał więzadła krzyżowe w kolanie.

Cracovia Kraków – Wisła Płock 3:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Mateusz Wdowiak (8), 2:0 Sergei Zenjov (19), 2:1 Karol Angielski (50), 3:1 Mateusz Wdowiak (84)
Żółta kartka – Wisła Płock: Nico Varela, Marcin Warcholak
Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce)
Widzów: 4 121
Cracovia Kraków: Maciej Gostomski – Cornel Rapa, Niko Datkovic (80. Ołeksij Dytiatjew), Michał Helik, Diego Ferraresso – Sergei Zenjov, Milan Dimun, Janusz Gol, Marcin Budziński, Mateusz Wdowiak (90+2. Damian Dąbrowski) – Filip Piszczek (72. Sebastian Strózik)
Wisła Płock: Marcel Zapytowski – Alan Uryga, Igor Łasicki, Adam Dźwigała (69. Cezary Stefańczyk), Marcin Warcholak – Jakub Łukowski, Damian Szymański (57. Damian Rasak), Dominik Furman, Semir Stilic, Nico Varela (46. Karol Angielski) - Ricardinho.