W pierwszej połowie nieznaczną przewagę mieli Francuzi, ale kibice bramek nie oglądali. Dopiero w 57. minucie wynik strzałem głową otworzył Oliver Giroud.

Rumuni nie złożyli broni i do remisu doprowadzili dziewięć minut później. Po faulu w polu karnym Patrice'a Evry na Nicolae Stanciu węgierski sędzia Viktor Kassai podyktował rzut karny. Jego pewnym wykonawcą okazał się Bogdan Stancu.

Jednak ostatnie słowo należało do Francji, a konkretnie do Dimitri Payeta. Pomocnik West Ham United w 89. minucie oddał efektowny strzał sprzed linii pola karnego prosto w "okienko". Ciprian Tatarusanu był bezradny.

Spotkanie poprzedziła krótka ceremonia zatytułowana "Witamy we Francji". W jej trakcie zaprezentowało się m.in. 150 tancerek kankana, a myśliwce francuskich sił powietrznych utworzyły nad stadionem trójkolorową flagę kraju-gospodarza. Oficjalną piosenkę turnieju "This One's For You" wykonali David Guetta i Zara Larsson.

Guetta to 48-letni paryżanin, DJ i producent muzyczny, który współpracował m.in. z Madonną. Larsson jest 18-letnią szwedzką piosenkarką.

Reprezentacja Polski na boisko wybiegnie dopiero w niedzielę. W Nicei zmierzy się z Irlandią Północną. W piątek wszyscy podopieczni trenera Adama Nawałki wzięli udział w ostatnim treningu przed wyjazdem z bazy w La Baule.

Zajęcia na Stade Moreau-Defarges były otwarte dla mediów przez pół godziny. W tym czasie piłkarze mieli rozruch, następnie m.in. treningi z opaskami elastycznymi, sprinty, a później ćwiczenia z piłkami w dwóch grupach.

Kiedy przedstawiciele mediów musieli już opuścić trybuny stadionu, urazu doznał Grzegorz Krychowiak. Czołowy piłkarz reprezentacji siedział przez pewien czas na murawie, trzymając się za staw skokowy. Jak jednak poinformował PAP rzecznik prasowy kadry Jakub Kwiatkowski, nic poważnego się nie stało i pomocnik Sevilli wznowił zajęcia.

Drugi dzień z rzędu z drużyną trenował już Kamil Grosicki. Narzekający od poniedziałku na uraz stawu skokowego skrzydłowy wyszedł w piątek na boisko z pozostałymi kolegami. Kiedy zaczęły się ćwiczenia z piłką, poszedł trenować indywidualnie - głównie biegał wokół boiska. Później miał z powrotem dołączyć do innych zawodników.

Problemy pozasportowe mają broniący tytułu Hiszpanie. W piątek media donosiły o bramkarzu Davidzie de Gei, którego osoba ma być łączona ze sprawą napaści na tle seksualnym. Do wydarzenia miało dojść w 2012 roku. Zawodnik Manchesteru United wszystkiemu zaprzecza.

Hiszpania pierwszy mecz rozegra w poniedziałek z Czechami. Sędziował go będzie Szymon Marciniak, który zostanie pierwszym arbitrem z Polski prowadzącym spotkanie w ME.

Po listopadowych zamachach terrorystycznych w Paryżu, w których zginęło 130 osób, kluczową stała się kwestia zapewnienia wszystkim bezpieczeństwa w trakcie mistrzostw. Na razie problemy sprawiają pseudokibice. Kolejny raz do starć z policja doszło w Marsylii, gdzie w sobotę Anglia zmierzy się z Rosją.

Innym problem organizatorów jest fala strajków przetaczająca się przez kraj. Przewodniczący komitetu organizacyjnego mistrzostw Jacques Lambert przyznał wprost, że już zniszczyły one futbolowe święto, jakim miał być rozpoczęty w piątek turniej.

Do strajków w ostatnich tygodniach dołączały kolejne grupy zawodowe, wśród nich są: pracownicy kolei państwowych SNCF, rafinerii i elektrowni atomowych oraz śmieciarze. Piloci z linii Air France mają zamiar podjąć akcję protestacyjną w pierwszym tygodniu Euro 2016. Od środy w mediach często pokazywane są paryskie ulice, które toną w śmieciach.

Na sobotę zaplanowano trzy mecze: w grupie A Albania - Szwajcaria oraz w grupie B Walia - Słowacja i Anglia - Rosja.