Francja, po zwycięstwie nad Rumunią 2:1 na inaugurację, chciała wygrać w środę z outsiderem grupy A i zapewnić sobie awans do 1/8 finału. Nie pokazała jednak determinacji od pierwszych minut.

>>>Francja - Albania 2:0. Zobacz gole

Trener "Trójkolorowych" Didier Deschamps postanowił posadzić tylko na ławce rezerwowych Antoine'a Griezmanna i Paula Pogbę. Obaj pojawili się na boisku po przerwie, a zamiast nich w wyjściowym składzie znaleźli się Anthony Martial i Kingsley Coman.

W czwartej minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nieznacznie pomylił się Olivier Giroud, który posłał piłkę głową nad bramką rywali, ale później aż do przerwy gospodarze nie stworzyli żadnego poważniejszego zagrożenia.

Znacznie niżej notowani, debiutujący na dużym turnieju Albańczycy wykorzystywali niezdecydowanie rywali i przeprowadzali bardziej składne akcje. W 25. minucie piłkarze z Bałkanów byli bliscy objęcia prowadzenia, gdy po dośrodkowaniu z prawego skrzydła z piłką minimalnie minął się niekryty w polu karnym Armando Sadiku. Później mieli kolejne okazje, m.in. groźnie, ale jednak niecelnie, uderzał w końcówce pierwszej połowy z rzutu wolnego Ledian Memushaj.

W przerwie Deschamps zdjął z boiska Martiala i wprowadził Pogbę, a gospodarze od samego początku rzucili się do ataków. Już pół minuty po wznowieniu gry Coman oddał strzał głową, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. Chwilę później dośrodkowanie Dimitri Payeta z rzutu wolnego wywołało panikę w polu karnym Albanii, ale ostatecznie nikt nie skierował piłki do siatki.

W 52. minucie znów groźniejsi byli goście, kiedy Sadiku dopadł do dośrodkowania i po nieco przypadkowym strzale trafił w słupek.

120 sekund później Pogba powinien być dać Francji prowadzenie, ale nie trafił w bramkę z kilku metrów. Tłumaczy go jedynie, że uderzał z "trudnej piłki". W 69. minucie Olivier Giroud po raz drugi w ciągu kilkudziesięciu sekund wyskoczył najwyżej do dośrodkowania i trafił w słupek. Chwilę wcześniej jego uderzenie głową było niecelne.

Końcowy kwadrans przebiegał już zupełnie pod dyktando gospodarzy. Albania skupiła się na defensywie i dobrze jej to wychodziło, ale tylko do 90. minuty. Wówczas dośrodkowanie Adila Ramiego wykorzystał Griezmann i trafił precyzyjnie głową przy słupku.

Bardzo zmęczeni Albańczycy spróbowali doprowadzić do wyrównania (sędzia doliczył pięć minut), ale nie potrafili przebić się przez defensywę rywali. Z kolei Francuzi wyprowadzili w ostatniej akcji meczu kontratak, zakończony golem Dimitri Payeta na 2:0. Ten sam zawodnik zdobył zwycięską bramkę w starciu z Rumunią i na razie jest jedynym, obok Rumuna Bogdana Stancu, który na Euro 2016 do siatki trafił dwukrotnie.

"Trójkolorowi" mają sześć punktów i prowadzą w tabeli grupy A. Drugie miejsce zajmują Szwajcarzy, którzy wcześniej w środę zremisowali z Rumunią 1:1 i zgromadzili cztery "oczka". Rumunia ma jeden punkt, a Albania pozostaje z zerowym dorobkiem.

Spotkanie w Marsylii poprzedziła minuta ciszy poświęcona pamięci zabitych w Paryżu policjanta i jego żony.

>>>Francja - Albania 2:0 (0:0). Zobacz gole
Bramki: 1:0 Antoine Griezmann (90-głową), 2:0 Dimitri Payet (90+6).
Żółta kartka - Francja: N'Golo Kante. Albania: Burim Kukeli, Amir Abrashi.
Sędzia: William Collum (Szkocja).
Francja: Hugo Lloris - Bacary Sagna, Adil Rami, Laurent Koscielny, Patrice Evra - Kingsley Coman (68. Antoine Griezmann), N'Golo Kante, Dimitri Payet, Blaise Matuidi, Anthony Martial (46. Paul Pogba) - Olivier Giroud (77. Andre-Pierre Gignac).
Albania: Etrit Berisha - Andi Lila (71. Odise Roshi), Elseid Hysaj, Arlind Ajeti (85. Frederic Veseli), Mergim Mavraj, Ansi Agolli - Amir Abrashi, Burim Kukeli (74. Taulant Xhaka), Ledian Memushaj, Ermir Lenjani - Armando Sadiku.