- Staraliśmy się nie doprowadzać do zagrożenia pod naszą bramką. Mieliśmy odprawę na ten temat, ale na boisku wydarzenia mogą potoczyć się zupełnie inaczej. Na pewno mamy niedosyt po drugiej połowie, kiedy to Arek Milik miał doskonałą okazję na zdobycie bramki. Zabrakło mu niewiele po strzale głową. To była najlepsza sytuacja w całym meczu. W drugiej połowie w miarę kontrolowaliśmy przebieg spotkania - powiedział Pazdan. 

Zmarnowane sytuacje rozpamiętywać będzie Arkadiusz Milik. - Szkoda, że nie udało się wykorzystać moich sytuacji. Szczególnie na początku drugiej połowy miałem świetną okazję. Nic na to nie poradzę. W powtórce widziałem, że lepiej byłoby gdybym strzelał nogą, a nie głową. Trzeba szanować ten punkt. Należy przyznać, że w większości Niemcy prowadzili grę, ale my mieliśmy bardziej klarowne sytuacje. Ciężko powiedzieć czy byliśmy zespołem lepszym. Mamy niedosyt po tym remisie. W trakcie meczu staram się zapominać o niewykorzystanych sytuacjach. Jednak najbliższa noc będzie dla mnie długa - zaznaczył polski napastnik.