Przed pierwszym gwizdkiem spotkania w Marsylii Polska wprawdzie nie miała w kieszeni awansu do 1/8 finału, ale była go bardzo blisko, nawet w razie porażki z Ukrainą. Tylko naprawdę nieszczęśliwy zbieg okoliczności mógł sprawić, że biało-czerwoni odpadną. Być może dlatego (oraz z powodu żółtych kartek) selekcjoner Adam Nawałka posadził na ławce rezerwowych m.in. Łukasza Piszczka, Kamila Groskickiego i Jakuba Błaszczykowskiego. W wyjściowym składzie znaleźli się za to Thiago Cionek, Piotr Zieliński czy chwalony za występ w pierwszym meczu z Irlandią Północną Bartosz Kapustka.

Polska zmierzyła się z Ukrainą po raz ósmy w historii. Dotychczas wygrała tylko dwa razy, zanotowała dwa remisy i poniosła trzy porażki. Od 2000 roku biało-czerwoni nie wygrali z tym rywalem ani razu.

Podopieczni Nawałki rozpoczęli wtorkowy mecz lepiej od Ukraińców. Już w trzeciej minucie w pole karne wpadł Arkadiusz Milik - zdobywca dotychczas jedynego gola Polaków na Euro 2016, ale oddał strzał z ostrego kąta wprost w bramkarza Andrija Piatowa. Chwilę później swoją szansę miał Robert Lewandowski, ale pomylił się z kilku metrów, posyłając piłkę nad poprzeczką.

Później jednak inicjatywa należała do Ukrainy, która grała już tylko o honor - nie miała szans zająć nawet trzeciego miejsca w grupie. Do przerwy podopieczni Mychajła Fomenki byli przy piłce przez 62 procent czasu gry i kilka dni zagrozili bramce strzeżonej przez Łukasza Fabiańskiego, tyle że bez efektu.

Przed rozpoczęciem drugiej połowy Nawałka zdjął z boiska Zielińskiego i wprowadził w jego miejsce Błaszczykowskiego. To okazało się strzałem w "10" - w 54. minucie "Kuba" rozegrał Milikiem piłkę z rzutu rożnego, po czym znalazł się w polu karnym i pokonał Piatowa mocnym strzałem w kierunku dalszego słupka.

Błaszczykowski miał udział przy ostatnich czterech golach Polski na ME. Przed czterema laty wpisał się na listę strzelców przeciwko Rosji (1:1) i asystował przy bramce Lewandowskiego z Grecją (1:1), a w pierwszym spotkaniu tegorocznej edycji podawał Milikowi, który po chwili pokonał bramkarza Irlandii Północnej.

Chwilę wcześniej żółtą kartkę zobaczył Kapustka. Było to jego drugie upomnienie - pierwsze dostał w meczu z Brytyjczykami - w związku z czym 19-letni piłkarz Cracovii nie będzie mógł wystąpić w 1/8 finału.

Biało-czerwoni nigdy nie przegrali spotkania, w którym Błaszczykowski zdobył gola, i ta statystyka została we wtorek podtrzymana. Utrzymali czyste konto i znaleźli się w gronie czterech zespołów, które nie straciły ani jednego gola - obok Niemców, Hiszpanii i Włoch.

Polacy zajęli drugie miejsce w grupie C z siedmioma punktami. Tyle samo mają Niemcy, którzy strzelili o jedną bramkę więcej. We wtorek pokonali Irlandię Północną 1:0. Brytyjczycy mają trzy punkty, a Ukraina zamyka tabelę z zerowym dorobkiem i bez zdobytego gola.

W 1/8 finału podopieczni Nawałki zmierzą się z drugą w grupie A Szwajcarią.

Ukraina - Polska 0:1 (0:0).
Bramki: 0:1 Jakub Błaszczykowski (54).
Żółta kartka - Ukraina: Rusłan Rotan, Ołeksandr Kuczer. Polska: Bartosz Kapustka.
Sędzia: Svein Oddvar Moen (Norwegia). Widzów 58 874.
Ukraina: Andrij Piatow - Artem Fedecki, Jewhen Chaczeridi, Ołeksandr Kuczer, Bohdan Butko - Andrij Jarmolenko, Rusłan Rotan, Ołeksandr Zinczenko (73. Wiktor Kowalenko), Taras Stepanenko, Jewhen Konoplianka - Roman Zozulia (90+2. Anatolij Tymoszczuk).
Polska: Łukasz Fabiański - Thiago Cionek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk - Grzegorz Krychowiak, Tomasz Jodłowiec, Bartosz Kapustka (71. Kamil Grosicki), Piotr Zieliński (46. Jakub Błaszczykowski) - Arkadiusz Milik (90+3. Filip Starzyński), Robert Lewandowski.