Bramki dla drużyny trenera Jose Mourinho zdobyli w drugiej połowie Ormianin Henrik Mchitarjan i Szwed Zlatan Ibrahimovic.

Najlepsze w grupie A okazało się Fenerbahce, które na zakończenie wygrało na wyjeździe Feyenoordem 1:0. Gola w 22. minucie strzelił Moussa Sow.

W grupie B już wcześniej wszystko było jasne. Awans uzyskały Apoel Nikozja i Olympiakos Pireus. Cypryjski klub przypieczętował pierwsze miejsce w tabeli, pokonując Greków 2:0.

Analogiczna sytuacja była w grupie C, gdzie pewne występu w fazie pucharowej były zespoły Anderlechtu i Saint-Etienne. Tu jednak nastąpiła zmiana kolejności, bo Belgowie, choć prowadzili u siebie 2:0, przegrali 2:3.

Broniący barw Anderlechtu Łukasz Teodorczyk na boisku pojawił się w 60. minucie. Wówczas jego zespół wciąż wygrywał dwoma bramkami. Niespełna kwadrans później było już 2:3. Polak w końcówce został ukarany żółtą kartką.

W grupie D do Zenitu Sankt Petersburg dołączyło AZ Alkmaar. Holendrzy pokonali na własnym stadionie Rosjan 3:2. To była pierwsza porażka Zenita, który wcześniej wygrał pięć meczów.

W grupie E natomiast awans wywalczyła Astra Giurgiu. Rumuni potrzebowali co najmniej remisu w wyjazdowym spotkaniu z AS Roma, która pewna gry w fazie pucharowej była już wcześniej. W stolicy Włoch gole nie padły, a poczynania kolegów z Romy z ławki rezerwowych obserwował Wojciech Szczęsny.

W grupie F na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba będzie zaczekać do piątku. Z powodu mgły na godz. 12.30 zostało przełożone spotkanie Sassuolo - Genk. Belgowie już wcześniej zapewnili sobie awans, ale jeśli nie przegrają, to zajmą pierwsze miejsce w tabeli. Obecnie liderem jest Athletic Bilbao, który w Wiedniu zremisował 1:1 z Rapidem.

W grupie H z awansu cieszyli się piłkarze KAA Gent. Belgowie nie byli w łatwej sytuacji. Nie tylko musieli pokonać na wyjeździe Konyaspor, ale również liczyć na Szachtar Donieck, który będąc pewnym awansu nie mógł przegrać na wyjeździe z Bragą.

Ukraińcy ich nie zawiedli. Wygrali 4:2 i fazę grupową zakończyli z kompletem zwycięstw. Gent natomiast swoim kibicom zafundował prawdziwy horror. Zwyciężył 1:0 po golu w doliczonym przez sędziego czasie gry. Na listę strzelców wpisał się Kalifa Coulibaly.

W grupie J w podobnej sytuacji co Gent był PAOK Saloniki. Grecy musieli pokonać u siebie Slovan Liberec i liczyć, że pewna awansu Fiorentina nie przegra na wyjeździe z Karabachem Agdam. Tu także poszło wszystko po ich myśli. PAOK wygrał 2:0, a Fiorentina 2:1.

Najciekawiej ostatnia seria spotkań zapowiadała się w grupie L, w której lidera i ostatnią drużynę dzielił tylko punkt. Kluczowe okazały się atuty własnego boiska. Do 1/16 finału awansowały Osmanlispor po zwycięstwie nad FC Zurich 2:0 oraz Villarreal, który wygrał ze Steauą Bukareszt 2:1.