Bohaterem spotkania był niezawodny w tym sezonie Egipcjanin Mohamed Salah, uznany przez innych piłkarzy najlepszym zawodnikiem Premier League. Zdobył dwa gole, powiększając swój dorobek do 43 we wszystkich rozgrywkach. W drugiej połowie dołożył dwie asysty. We wtorek nie manifestował radości po bramkach, ponieważ jeszcze rok temu był piłkarzem Romy.

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany ciosów, a pierwszy poważny zadał w 18. minucie zawodnik gości Serb Aleksandar Kolarov. Po jego uderzeniu z dystansu piłkę lekko dotknął rękawicami niemiecki bramkarz Loris Karius, kierując ją na poprzeczkę. Chwilę wcześniej boisko z powodu kontuzji kolana opuścił pomocnik Liverpoolu Alex Oxlade-Chamberlain.

Kolejne minuty to jednak coraz wyraźniejsza dominacja gospodarzy. Pod koniec drugiego kwadransa w ciągu kilkudziesięciu sekund wyprowadzili trzy akcje, ale dwie dogodne zmarnował Senegalczyk Sadio Mane, a strzał Salaha obronił brazylijski bramkarz gości Alisson Becker, którego zmiennikiem jest Łukasz Skorupski. W 34. minucie Mane trafił do siatki, ale był na spalonym i wynik nie uległ zmianie.

Ataki Liverpoolu sunęły dalej, a ten z 36. minuty okazał się skuteczny. Salah znalazł się z piłką w narożniku pola karnego i pokonał Beckera precyzyjnym strzałem lewą nogą w "okienko". Chwilę później mogło być 2:0, ale Chorwat Dejan Lovren po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafił w poprzeczkę.

Na przerwę gospodarze schodzili z dwubramkowym prowadzeniem. Po podaniu Brazylijczyka Roberto Firmino Salah pokonał Beckera sprytną podcinką w sytuacji sam na sam.

Przez ok. 30 minut drugiej połowy obraz gry nie uległ zmianie. Rozpędzony Liverpool stosował pressing daleko od swojej bramki i wyprowadzał kolejne ataki. Trzy z nich były skuteczne - w 56. minucie Salah podał na środek pola karnego do Mane, a ten trafił do siatki, w 61. w bardzo podobnej sytuacji, również po asyście Egipcjanina, akcję wykończył Brazylijczyk Roberto Firmino, a w 68. Firmino wykorzystał dośrodkowanie Jamesa Milnera z rzutu rożnego i zdobył bramkę głową.

Salah i Firmino mają w tej edycji LM już po 10 bramek. Wyprzedza ich tylko Portugalczyk Cristiano Ronaldo z Realu Madryt - 15.

W 75. minucie boisko opuścił Salah - zmienił go Danny Ings - i od tego momentu w grze gospodarzy coś się zacięło. W 81. minucie po błędzie Lovrena piłkę przyjął w polu karnym Bośniak Edin Dżeko i bez problemu pokonał Kariusa w sytuacji sam na sam.

Chwilę później strzał z dystansu oddał Belg Radja Nainggolan, a ręką piłkę zatrzymał Milner i sędzia przyznał gościom rzut karny. Wykorzystał go bez problemu Argentyńczyk Diego Perotti, zmniejszając stratę Romy na 2:5.

Sytuacja włoskiego zespołu i tak jest trudna, ale w poprzedniej rundzie rzymianie pokazali, że potrafią sobie w takich okolicznościach radzić. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym przegrali na wyjeździe z Barceloną 1:4, by w rewanżu zwyciężyć 3:0 i wyeliminować Katalończyków. Tak dużą (lub większą) stratę udało się odrobić dopiero po raz trzeci w historii Champions League.

W środę pierwszy mecz półfinałowy w Monachium rozegrają piłkarze Bayernu, z Robertem Lewandowskim, oraz Realu Madryt. "Królewscy" walczą o trzeci triumf w Lidze Mistrzów z rzędu.

Liverpool - AS Roma 5:2 (2:0)
Bramki: dla Liverpoolu - Mohamed Salah dwie (36, 45), Sadio Mane (56), Roberto Firmino dwie (61, 68); dla Romy - Edin Dżeko (81), Diego Perotti (85-karny)
Sędzia: Felix Brych (Niemcy)
Liverpool: Loris Karius - Trent Alexander-Arnold, Dejan Lovren, Virgil van Dijk, Andrew Robertson - Alex Oxlade-Chamberlain (18. Georginio Wijnaldum), Jordan Henderson, James Milner - Mohamed Salah (75. Danny Ings), Roberto Firmino (90+3. Ragnar Klavan), Sadio Mane
AS Roma: Alisson Becker - Federico Fazio, Kostas Manolas, Juan Jesus (67. Diego Perotti) - Alessandro Florenzi, Daniele De Rossi (67. Maxime Gonalons), Kevin Strootman, Aleksandar Kolarov - Cengiz Under (46. Patrik Schick), Edin Dżeko, Radja Nainggolan