Kolumbijczyk Radamel Falcao zdobył w meczu z Osasuną swoją 10. bramkę w sezonie. Po jednym golu dołożyli także Raul Garcia i Brazylijczyk Joao Miranda. Zespół Atletico zgromadził 25 punktów w dziewięciu spotkaniach - tyle samo co lider Barcelona.

Czołówkę goni Real Madryt, który pewnie poradził sobie z dobrze spisującym się w tym sezonie Realem Mallorca. Po dwóch golach Portugalczyka Cristiano Ronaldo i dwóch Argentyńczyka Gonzalo Higuaina, oraz jednym Jose Callejona, "Królewscy" wygrali 5:0 i awansowali na czwarte miejsce w tabeli. Piłkarze ze stolicy tracą osiem punktów do odwiecznych rywali - Atletico i "Barcy".

>>>Mallorca - Real 0:5. Zobacz gole

W sobotę w starciu Rayo Vallecano z Barceloną worek z golami otworzył w 20. minucie David Villa. On jako jedyny trafił w pierwszej połowie spotkania.

Po zmianie stron "Blaugrana" nie dała już żadnych szans rywalom, którzy często ratowali się faulami. Już trzy minuty po przerwie strzałem z ok. 13 metrów po raz pierwszy w tym meczu, a dwunasty w sezonie na listę strzelców wpisał się Leo Messi.

>>>Rayo - Barcelona 0:5. Zobacz gole

Argentyńczyk zamknął również wynik spotkania w 89. minucie, zdobywając piątego gola. Wcześniej bramkarza rywali pokonali jeszcze Xavi (79.) i Cesc Fabregas (80.).

Dla Messiego były to szczególne trafienia. Pierwszy z sobotnich goli był jego 300. w karierze. Zbliżył się również do rekordu Brazylijczyka Pele w liczbie bramek zdobytych w jednym roku.

Trzykrotny zdobywca Złotej Piłki od początku 2012 roku strzelił już 61 goli w barwach "Blaugrany" i pobił o trzy trafienia własny rekord z 2010 roku. Ponadto 12 razy wpisywał się na listę strzelców w drużynie narodowej, co daje łącznie 73 gole od 1 stycznia.

Wynik wszech czasów należy do Pelego, który w 1959 roku trafiał we wszystkich rozgrywkach 75 razy. Messi ma jeszcze ponad dwa miesiące na dołożenie trzech kolejnych trafień i poprawienie wyniku Brazylijczyka, który w najlepszym roku zdobył 66 bramek w barwach Santosu i kolejne dziewięć w drużynie narodowej.

W innym sobotnim meczu Betis niespodziewanie pokonał Valencię 1:0. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział obrońca reprezentacji Polski Damien Perquis. Drugi z biało-czerwonych w La Liga, Dariusz Dudka, nie znalazł się w składzie na niedzielny mecz Levante z Granadą (3:1).