Jeśli jednak Bayern przegra, to jego przewaga w tabeli zmaleje do zaledwie dwóch punktów.

Potrafimy grać lepiej niż w meczu z Mainz i jestem pewien, że to pokażemy w sobotę. Wierzę w to, że będziemy przede wszystkim bardziej skuteczni. Poza tym przecież nadal jesteśmy liderem, więc spokojnie - powiedział kapitan polskiej reprezentacji.

Jeśli wygrywa się wiele meczów z rzędu, przychodzi taki moment, w którym zdarza się też porażka - dodał Holender Arjen Robben.

Bardzo poważnie podchodzi do tego meczu trener Bayernu Pep Guardiola.

BVB jest w tym sezonie całkowicie inną drużyną niż przez ostatnie trzy lata. W listopadzie wszyscy mówili, że z łatwością obronimy tytuł. Cały czas powtarzałem, że musimy być czujni do samego końca. Jeszcze żadna drużyna w Bundeslidze nie zdobyła cztery razy z rzędu mistrzostwa kraju. Dążymy do tego, by być pierwszymi, ale właśnie było widać, jak trudne zadanie nas czeka - ostrzegł hiszpański szkoleniowiec, który po zakończeniu sezonu zamieni Monachium na Manchester City.

Bayern w środę przegrał pierwszy mecz przed własną publicznością. W sobotę z Borussią zmierzy się w Dortmundzie, a ten zespół u siebie jest jeszcze groźniejszy niż na wyjeździe. W tym sezonie drużyna z Łukaszem Piszczkiem w składzie przed własną publicznością przegrała tylko raz - w Lidze Europy z PAOK Saloniki (0:1).

W rundzie jesiennej w Monachium Borussia musiała uznać wyższość Bayernu - przegrała 1:5.

Teraz przed nami mecz, którego nie możemy przegrać - podkreślił szef Bayernu Karl-Heinz Rummenigge.

Spotkanie BVB - Bayern zaplanowane jest na sobotę na 18.30.