W tabeli z 26 punktami prowadzi Liverpool. Kolejne miejsca zajmują piłkarze Chelsea (25 pkt), Manchesteru City, Arsenalu (oba po 24) i Tottenhamu Hotspur (21). "ManU" jest dopiero szósty, a do lidera traci już osiem punktów.

"Czerwone Diabły" na razie rozczarowują. Olbrzymie pieniądze wydane na transfery i zatrudnienie Mourinho nie przynoszą efektów. Z drużynami z czołówki zespół z Old Trafford rozegrał w tym sezonie trzy mecze. Punkt zdołał wywalczyć tylko po bezbramkowym remisie z Liverpoolem. W derbach Manchesteru przegrał 1:2, a Chelsea uległ aż 0:4.

Do konfrontacji z Arsenalem przystąpi mocno osłabiony. Kontuzjowani są obrońcy Iworyjczyk Eric Bailly, Chris Smalling i Ekwadorczyk Antonio Valencia. Za kartki będzie pauzował Szwed Zlatan Ibrahimovic, a pozaboiskowe kłopoty ma Wayne Rooney. Jego zdjęcie w stanie upojenia alkoholowego opublikował dziennik "The Sun".

Drużyna z Londynu na Old Trafford w Premier League po raz ostatni wygrała 10 lat temu. Lepszą szansę na przerwanie tej serii trudno sobie wyobrazić. "Kanonierzy" na krajowym podwórku są niepokonani od 14 sierpnia. Po porażce z Liverpoolem 3:4 na inaugurację siedem meczów wygrali, a trzy zremisowali.

W ekipie Arsenalu zabraknie Hiszpanów Hectora Bellerina i Santiago Cazorly, a niepewny jest występ Alexisa Sancheza, choć Chilijczyk we wtorek grał w meczu eliminacji mistrzostw świata z Urugwajem (3:1) i zdobył w nim dwie bramki.

"Alexis już przed meczem z Urugwajem narzekał na uraz uda. Zagrał jednak i twierdzi, że czuł się dobrze. Ostateczną decyzję podejmę możliwie późno. Nie chcę ryzykować jego kontuzji" - powiedział Arsene Wenger, trener Arsenalu.

Trzy czołowe drużyny staną przed teoretycznie łatwiejszymi zadaniami. Liverpool wygrał trzy ostatnie ligowe mecze i wbił w nich rywalom 12 goli. W sobotę na wyjeździe zmierzy się z Southamptonem. Tego samego dnia Manchester City w Londynie zagra z Crystal Palace, a w niedzielę Chelsea czeka wyjazdowe spotkanie z Middlesbrough.

W głębokim kryzysie jest Swansea City Łukasza Fabiańskiego. "Łabędzie" mają na koncie jedynie pięć punktów i tylko lepszym stosunkiem bramek wyprzedzają zamykający tabelę Sunderland. O powiększenie dorobku nie będzie im łatwo, bo czeka je mecz w Liverpoolu z Evertonem.

Natomiast AFC Bournemouth Artura Boruca także na wyjeździe zagra ze Stoke City. Zespół z południa Anglii z 12 punktami w tabeli jest 13.