Podopieczni trenera Antonio Conte zwykle z drużynami znacznie niżej notowanymi gładko wygrywali. Poza wrześniowym remisem ze Swansea City 2:2, do tej pory im się to nie zdarzyło.

Co więcej to Burnley w niedzielę było bliżej zwycięstwa. Chelsea dłużej utrzymywała się przy piłce, ale dogodnych okazji stworzyć nie potrafiła. Gospodarze natomiast groźnie kontratakowali.

"The Blues" nad kolejnymi drużynami wciąż mają jednak dużą przewagę. Dwa inne londyńskie kluby - Tottenham Hotspur i Arsenal tracą do lidera aż 10 punktów. W sobotę "Koguty" przegrały na wyjeździe z Liverpoolem 0:2, a "Kanonierzy" wygrali na własnym stadionie z Hull City Kamila Grosickiego 2:0.

Do ośmiu punktów różnicę może zniwelować Manchester City, który w poniedziałek na wyjeździe zagra z zespołem Artura Boruca - AFC Bournemouth