Trzy ostatnie mecze między tymi drużynami na stadionie Old Trafford kończyły się remisami. Taki wynik w święta (początek gry o godz. 17) nie zadowoli nikogo. W przypadku zwycięstwa londyńscy piłkarze mogliby aż do dziesięciu punktów powiększyć przewagę nad drugim w tabeli Tottenhamem Hotspur.

W sobotnie wczesne popołudnie (godz. 13.30) Tottenham podejmuje zespół Artura Boruca Bournemouth. W składzie gospodarzy, według zapowiedzi miejscowych mediów, od pierwszej minuty ma pojawić się król strzelców poprzedniego sezonu Harry Kane. Napastnik, który miał kontuzję kostki, w poprzedniej kolejce wszedł na boisko z ławki rezerwowych w meczu z Watfordem (4:0).

Z Bournemouth "Koguty" strzeliły w Premier League osiem goli, a autorem pięciu z nich był Kane.

Tottenham wygrał już sześć spotkań z rzędu (ostatnia porażka przed dwoma miesiącami), a jeśli zwycięży po raz siódmy to wyrówna swoje osiągnięcie w ekstraklasie z 1967 roku. W tym roku zgromadził w lidze 32 punkty, o pięć więcej od kolejnego klubu. Zawodnicy Bournemouth z kolei nie odnieśli żadnego zwycięstwa w ostatnich sześciu potyczkach wyjazdowych w lidze (po trzy remisy i przegrane).

W niedzielę, poza hitem United - Chelsea, odbędzie się także konfrontacja ósmego West Bromwich Albion z trzecim Liverpoolem.

"Jeśli zagramy cały mecz, tak jak w drugiej części ze Stoke City (2:1), możemy być spokojni o końcowy rezultat" - uważa belgijski bramkarz Liverpoolu Simon Mignolet.

Po 31 kolejkach Liverpool (63 pkt) traci pięć punktów do Tottenhamu i 12 do Chelsea, ale drużyna Juergena Kloppa ma już 32 mecze rozegrane. Czwarty jest Manchester City - 61 pkt (w 31 występach). Manchester United ma 57 w 30 spotkaniach.

Broniący tytułu Leicester City (Bartosz Kapustka, Marcin Wasilewski) zagra na wyjeździe w sobotę z Crystal Palace. W poniedziałek piłkarze z Londynu wygrali aż 3:0 w derbach z Arsenalem i oddalili od siebie widmo spadku.

W sobotę, również na obcych boiskach, rywalizować będą kolejne kluby polskich zawodników. Hull City Kamila Grosickiego zmierzy się ze Stoke City, a Swansea City Łukasza Fabiańskiego z Watfordem.

Świąteczne granie zakończy poniedziałkowy mecz Middlesbrough z Arsenalem.