Po zwycięstwie nad Polską 2:1 i porażce z Anglią 1:2, w ostatnim meczu grupy A Słowacy potrzebowali wygranej ze Szwecją, by liczyć się w walce o awans do półfinału.

Zespół trenowany przez Czecha Pavla Hapala pokonał Skandynawów 3:0, ale to nie wystarczyło, by znaleźć się w najlepszej czwórce.

Z każdej grupy bezpośredni awans uzyskał jej triumfator, a do grona półfinalistów dołączyła drużyna z najlepszym bilansem spośród tych, które zajęły drugą pozycję. Słowacy, Portugalczycy i Niemcy zgromadzili po 6 punktów, ale ci ostatni mieli najkorzystniejszy bilans bramkowy.

Jestem bardzo zawiedziony postawą Niemców i Włochów, to hańba. Granie na 0:1 nie ma nic wspólnego z fair play - stwierdził Hapal. Zwycięstwo Italii nad Niemcami dało awansu obu tym ekipom, bowiem w drugim ze spotkań Czesi przegrali z Danią 2:4.

Głos w tej sprawie zabrał też premier Robert Fico. Jego zdaniem, reprezentacja Słowacji pod względów wyników sportowych zrobiła wszystko, aby awansować do półfinału, ale na przeszkodzie stanęła farsa w pojedynku Włochów z Niemcami.

Fico w liście do szefa UEFA wyraził nadzieję, że Ceferin zbada okoliczności wyeliminowania Słowaków, a także regulaminy kolejnych turniejów mistrzowskich będą tworzone w ten sposób, by priorytet miały rezultaty sportowe, a nie ewentualne nieuczciwe granie.

Premier Słowacji przypomniał o podobnej sytuacji, która miała miejsce podczas mistrzostw świata w 1982 roku. Po pierwszej fazie grupowej, mimo dwóch zwycięstw, odpadła wówczas Algieria. Zadecydowała o tym wygrana RFN z Austrią 1:0.

We wtorkowych (27 czerwca) spotkaniach 1/2 finału MME Niemcy zagrają z Anglikami w Tychach (godz. 18), a Hiszpanie z Włochami w Krakowie (21).

Polacy zakończyli rywalizację na ostatnim, czwartym miejscu w grupie A.

Finał odbędzie się 30 czerwca na stadionie Cracovii.