Mistrzowie Włoch objęli prowadzenie w szóstej minucie, kiedy do bramki gospodarzy trafił Blaise Matuidi. W 59. minucie niespodziewanie doszło wyrównania. Martin Caceres wykorzystał błąd defensywy gości, przejął piłkę przed polem karnym rywali i strzałem z dystansu pokonał Szczęsnego.

Później popis swoich umiejętności dał Paulo Dybala. Argentyńczyk mające polskie korzenie trafił do bramki gospodarzy w 72. i 77. minucie. Tym samym Juventus strzelił przynajmniej jednego gola w 23. kolejnym meczu na wyjeździe bijąc rekord Serie A.

>>>Verona - Juventus 1:3. Zobacz gole

Wcześniej piłkarze Benevento pokonując Chievo Werona 1:0 odnieśli pierwsze zwycięstwo w historii swoich występów we włoskiej ekstraklasie, inkasując pierwsze trzy punkty w ostatnim meczu w tym roku. Zespół ten miał najgorszą pierwszą część sezonu biorąc pod uwagę pięć najsilniejszych lig europejskich we współczesnej historii. Przegrał 14 pierwszych meczów. Pierwszy punkt zdobył 3 grudnia, kiedy po golu strzelonym głową przez bramkarza Alberto Brignolego zremisował z Milanem 2:2. Rekord najgorszego początku sezonu do tej pory należał do Manchesteru United, który w 1930 roku przegrał pierwszych 12 meczów.

Gola na wagę pierwszego zwycięstwa Benevento zdobył w 64. minucie sobotniego meczu z Chievo Werona Massimo Coda. W zespole gości od 55. minuty grał Mariusz Stępiński, a Paweł Jaroszyński był rezerwowym.

Sytuacja w tabeli beniaminka nie uległa jednak poprawie. Benevento z czterema punktami pozostaje na dnie tabeli i traci 11 "oczek" do niezagrożonej spadkiem pozycji. Na niej z 15 punktami znajduje się SPAL Ferrara, który dosyć pechowo przegrał na wyjeździe z Sampdorią 0:2. Dwie bramki (w tym jedną z rzutu karnego) w doliczonym czasie gry strzelił Fabio Quagliarella.

Asystę przy drugim golu zaliczył Dawid Kownacki, który wszedł na boisko w 83. minucie. Od 70. min grał natomiast Bartosz Bereszyński, a Karol Linetty obejrzał spotkanie z ławki rezerwowych. W zespole gości cały mecz rozegrał Bartosz Salamon.

Czwarta w tabeli Roma (39 pkt) zremisowała u siebie z Sassuolo 1:1, ale dwie bramki dla gospodarzy nie zostały uznane po weryfikacji systemu VAR. Rezerwowym bramkarzem stołecznego zespołu był Łukasz Skorupski.

Bliski trzeciej porażki z rzędu był Milan, który zremisował na wyjeździe z Fiorentiną 1:1. W 71. minucie gola dla gospodarzy strzelił Giovanni Simeone. Niespełna trzy minuty później wyrównał Hakan Calhanoglu. Rezerwowym bramkarzem Fiorentiny był Bartłomiej Drągowski.

Jako lider włoskiej ekstraklasy rok zakończy Napoli, które w jedynym piątkowym meczu pokonało na wyjeździe Crotone 1:0 po golu Marka Hamsika. 23 grudnia Słowak pobił klubowy rekord Diego Maradony, a w piątek zdobył bramkę numer 117. Od 67. minuty w ekipie gości grał Piotr Zieliński.

Słynny Argentyńczyk jest idolem kibiców z Neapolu. W latach 1987-90 uzyskał 115 bramek w 259 meczach w barwach Napoli i w dużej mierze przyczynił się do dwóch mistrzowskich tytułów - jedynych w historii. Hamsik gra w tym klubie od 2007 roku i rozegrał już 479 spotkań.

"Ten gol miał ogromne znaczenie, bo dzięki niemu wygraliśmy i kończymy rok na szczycie tabeli. To oznacza, że jesteśmy mistrzami zimy - tak jak dwa lata temu. Jednak wydaje mi się, że teraz jesteśmy bardziej zdeterminowanym i zdecydowanym zespołem" - powiedział Hamsik, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Napoli ma 48 punktów i wyprzedza o jeden broniący tytułu Juventus Turyn oraz o siedem Inter Mediolan, który w sobotę bezbramkowo zremisował u siebie z Lazio Rzym.