Gospodarze nie potrafili wykorzystać słabszej dyspozycji stołecznego zespołu. W 76. minucie świetną okazję na zdobycie gola dla Leganes miał napastnik Claudio Beauvue. Jednak świetną interwencją popisał się bramkarz Realu Francisco Casilla Cortes, który zastępował Keylora Navasa.

Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, w 89. minucie efektowną bramkę strzelił Marco Asensio. Real po raz kolejny w tym sezonie zagrał poniżej oczekiwań, ale będzie w korzystnej sytuacji przed rewanżem na własnym boisku.

>>>Leganes - Real 0:1. Zobacz wideo

W środę Barcelona przegrała na boisku lokalnego rywala Espanyolu 0:1, a Argentyńczyk Lionel Messi nie wykorzystał rzutu karnego. To była pierwsza przegrana "Dumy Katalonii" od sierpnia 2017 roku.

Barcelona ma bardzo udany sezon. Od porażki w dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt w połowie sierpnia notowała wyłącznie zwycięstwa i remisy we wszystkich rozgrywkach. Teraz w rewanżu na Camp Nou 25 stycznia czeka ją trudne zadanie.

Również w środę w najciekawszej parze ćwierćfinałowej Atletico Madryt uległo przed własną publicznością Sevilli 1:2. Gospodarze stracili dwa gole na swoim stadionie Wanda Metropolitano, na którym grają od początku tego sezonu, dopiero po raz drugi. Zdarzyło im się to też we wrześniu, kiedy takim samym wynikiem ulegli Chelsea Londyn w Lidze Mistrzów. Rewanż w tej parze zaplanowano na 23 stycznia.