Gospodarze objęli prowadzenie już w trzeciej minucie, kiedy to Mohamed Salah znalazł się sam przed bramkarzem "Kogutów" i nie zmarnował tak dogodnej sytuacji. Goście doprowadzili do wyrównania w 80. minucie po efektownym strzale sprzed pola karnego Victora Wanyamy. Siedem minut później Harry Kane został sfaulowany w polu karnym i sam egzekwował "jedenastkę". Strzelił jednak w środek bramki i Hugo Lloris obronił jego uderzenie.

Kolejne dwie bramki padły w doliczonym czasie gry. W pierwszej minucie dodatkowego czasu Salah popisał się efektowną akcją w polu karnym gości mijając kolejnych rywali i z bliskiej odległości pakując piłkę do bramki. Kiedy wydawało się, że trzy punkty pozostaną przy Anfield Road sędzia podyktował drugi w tym meczu rzut karny dla Tottenhamu. W piątej minucie doliczonego czasu gry do piłki ponownie podszedł Kane, ale tym razem pewnie wykorzystał "jedenastkę" i z 22 golami prowadzi w klasyfikacji strzelców. Salah ma dwa trafienia mniej.

>>>Liverpool - Tottenham 2:2. Zobacz gole

W drugim niedzielnym meczu Crystal Palace zremisowało u siebie z Newcastle United 1:1. W kadrze meczowej gospodarzy zabrakło Jarosława Jacha, który przeniósł się z Zagłębia Lubin.

W sobotę udanie w Arsenalu Londyn zadebiutował Pierre-Emerick Aubameyang, a jego zespół pokonał u siebie Everton 5:1. Trzy gole uzyskał Aaron Ramsey, a trzema asystami popisał się inny nowy piłkarz gospodarzy Henrich Mchitarjan.

Arsenal, mimo wysokiego zwycięstwa, pozostał na szóstej pozycji w tabeli. Ma 45 punktów i aż 24 traci do prowadzącego Manchesteru City, który w tej kolejce po raz czwarty w sezonie stracił punkty. Tym razem zremisował na wyjeździe z Burnley 1:1.

Manchester United na Old Trafford długo nie mógł sforsować defensywy Huddersfield. Dopiero w 55. minucie po dośrodkowaniu Hiszpana Juana Maty skutecznym strzałem z pięciu metrów popisał się Romelu Lukaku. To 12. w sezonie trafienie Belga.

"Czerwone Diabły" są drugie w tabeli z 56 pkt i zbliżyły się na 14 do lokalnego rywala. 51 punktów ma Liverpool, a oczko mniej Chelsea Londyn, którą w poniedziałek czeka pojedynek z Watfordem na jego boisku. Na piątym miejscu jest Tottenham Hotspur (49 pkt).

Dzięki wyjazdowemu remisowi 1:1 z Leicester City strefę spadkową opuściła Swansea City. Zespół Łukasza Fabiańskiego nie przegrał już czwartego z rzędu spotkania, a wywalczył w nich osiem punktów.

"Łabędzie" mają 24 punkty, podobnie jak Huddersfield i Stoke, które są w strefie spadkowej. O cztery mniejszym dorobkiem mogą się pochwalić piłkarze West Bromwich Albion, którzy - bez kontuzjowanego Grzegorza Krychowiaka - przegrali w sobotę z Southampton 2:3.

Bardzo dobrze radzi sobie ostatnie AFC Bournemouth. Nie ma w tym zasługi Artura Boruca, który jest rezerwowym bramkarzem, ale jego zespół w siedmiu ostatnich występach odnotował cztery zwycięstwa i trzy remisy, awansując na dziewiątą lokatę w tabeli. W sobotę pokonał Stoke 2:1, choć do przerwy przegrywał.