Zwycięstwo Hamburgera SV w Wolfsburgu jest dla gości niezwykle cenne w walce o utrzymanie w ekstraklasie. Obecnie podopieczni trenera Christiana Titza są na przedostatniej pozycji z dorobkiem 28 punktów i mają tylko dwa straty do sobotniego rywala oraz FSV Mainz, przy czym zespół z Moguncji swój mecz rozegra dopiero w niedzielę z RB Lipsk. Prawdopodobnie te trzy drużyny rozstrzygną między sobą, która spośród nich spadnie do 2. Bundesligi, która będzie walczyła o utrzymanie w barażach, a która pozostanie w ekstraklasie.

Szans na utrzymanie nie ma już FC Koeln. W sobotę klub z Kolonii, bez Pawła Olkowskiego w kadrze meczowej, przegrał na wyjeździe z Freiburgiem 2:3 i ma tylko 22 punkty. Freiburg, którego rezerwowym bramkarzem był Rafał Gikiewicz, zgromadził o 11 więcej i jest o krok od zachowania miejsca w elicie w przyszłym sezonie.

W Monachium Bayern bez problemu poradził sobie z Eintrachtem Frankfurt, mimo że zagrał w eksperymentalnym składzie. Debiuty w Bundeslidze mieli tego dnia 19-letni Meritan Shabani z Kosowa, o dwa lata młodszy Kameruńczyk Frank Evina oraz Niklas Dorsch, który w styczniu skończył 20 lat. Z kolei 18-letni Lukas Mai wystąpił w tych rozgrywkach po raz drugi. Cała czwórka znalazła się w wyjściowym składzie gospodarzy.

Mimo tych osłabień, spowodowanych przygotowaniami zespołu do wtorkowego meczu rewanżowego Ligi Mistrzów z Realem Madryt, Bayern poradził sobie z Eintrachtem po bramkach Dorscha (43.), Sandro Wagnera (76.), Brazylijczyka Rafinhi (87.) i Niklasa Suelego (90.). Honorowego gola dla Eintrachtu uzyskał Francuz Sebastien Haller.

Trenerem klubu z Frankfurtu jest Chorwat Niko Kovac, który od przyszłego sezonu będzie prowadził Bayern. Wcześniej jednak zmierzy się z tym rywalem jeszcze raz - 19 maja w finale Pucharu Niemiec.