Zespół z Neapolu objął prowadzenie w 25. minucie, kiedy to Dries Mertens wykorzystał fatalny błąd rywala. Nicolas Burdisso źle przyjął piłkę we własnym polu karnym. Kiedy ta odskoczyła mu od nogi, dopadł do niej Mertens i z kilku metrów wpakował ją do bramki. Goście wyrównali w 55. minucie. Daniele Baselli oddał strzał z prawej strony pola karnego, ale piłka odbiła się od nogi rywala i kompletnie zmyliła Pepe Reinę.

W 71. minucie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. Tym razem efektownym strzałem sprzed pola karnego popisał się Marek Hamsik, który niespełna dwie minuty wcześniej wszedł na boisko za Piotra Zielińskiego. 12 minut później strzałem głową wyrównał Lorenzo De Silvestri. Zieliński zagrał w podstawowym składzie Napoli, a Arkadiusz Milik wszedł na boisko w 63. minucie za Mertensa.

Remis Napoli oznacza, że niemal pewny siódmego z rzędu mistrzostwa Włoch jest Juventus Turyn, który dzień wcześniej, z Wojciechem Szczęsnym na ławce rezerwowych, pokonał u siebie Bolognę 3:1. Zespół "Starej Damy" ma sześć punktów przewagi nad Napoli. W bezpośredniej rywalizacji pomiędzy tymi zespołami dwukrotnie padł wynik 0:1. W przypadku równej liczby punktów, o pierwszym miejscu zadecydowałby bilans bramek, a ten zdecydowanie lepszy ma "Juve" (o 16 goli).

Piątą bramkę w sezonie strzelił Stępiński, a jego Chievo Werona wygrało z Crotone 2:1. Polak wszedł na boisko w 71. minucie za Roberto Inglese. 11 minut później otrzymał piłkę po wyrzucie z autu, obrócił się i precyzyjnym strzałem z prawej strony pola karnego pokonał bramkarza gości. Był to gol na 2:0. Rezerwowym w zespole gospodarzy był Paweł Jaroszyński. Chievo, podobnie jak Crotone i Udinese, ma na koncie 34 punkty.

O jeden więcej od tej trójki ma SPAL Ferrara, które z Thiago Cionkiem w składzie pokonało u siebie już zdegradowane Benevento 2:0. W 86. min na boisku pojawił się drugi z Polaków występujących w SPAL Bartosz Salamon.

W sobotę natomiast AC Milan wygrał u siebie z Veroną 4:1, skazując rywala na spadek z ekstraklasy.