Lewandowski ma interes w opuszczeniu Bayernu, a Lopetegui potrzebuje "dziewiątki". Real jest numerem jeden na liście preferencji bramkostrzelnego napastnika mistrzów Niemiec - napisano w hiszpańskim dzienniku.

Temat transferu Lewandowskiego do drużyny "Królewskich" przewija się od lat. Media wskazują jednak, że nową okolicznością jest zakończenie współpracy kapitana biało-czerwonych z agentem Cezarym Kucharskim, co miało miejsce jeszcze wiosną, i zatrudnienie Izraelczyka Piniego Zahaviego.

Poza tym Real ma nowego trenera Julena Lopeteguiego, który zastąpił Francuza Zinedine'a Zidane'a, a ponadto klub opuścił Cristiano Ronaldo. Nie ulega wątpliwości, że "Królewscy" będą chcieli zatrudnić przynajmniej jednego klasowego zawodnika, który nawiąże do strzeleckich popisów Portugalczyka.

Według mediów Real nie jest jednak jedyną opcją Lewandowskiego. Polak pojawił się też w niedzielę na okładce gazety "Daily Star", gdzie pisze się o nim w kontekście Manchesteru United. Motywem przewodnim są pieniądze - według dziennikarzy niespełna 30-letni napastnik miałby zarabiać nawet 500 tysięcy funtów tygodniowo.

Manchester United musiałby zapłacić mu tyle, co Chilijczykowi Alexisowi Sanchezowi, żeby mieć szansę pozyskać napastnika Bayernu - napisano.

Oceniono również, że za Polaka "Czerwone Diabły" musiałyby zapłacić mistrzom Niemiec ok. 70 milionów funtów.

Lewandowski już wcześniej miał zakomunikować władzom Bayernu, że chce opuścić klub. Szefowie klubu początkowo nie chcieli o tym słyszeć, ale teraz wygląda na to, że są bardziej skłonni do negocjacji z zawodnikiem i innymi klubami. Okienko transferowe trwa do końca sierpnia.