Londyńczycy, mimo letnich wzmocnień, zaczęli sezon od czterech porażek. "To nie jest zły początek sezonu. To jest bardzo zły początek sezonu" - oceniał szkoleniowiec "Młotów" Manuel Pellegrini.

Dwa tygodnie przerwy w rozgrywkach na spotkania drużyn narodowych wystarczyło, by Chilijczyk pozbierał zespół. Po raz pierwszy w tym sezonie w podstawowej jedenastce znalazł się pozyskany z Borussii Dortmund Andrij Jarmolenko. Ukrainiec już po 31 minutach miał w dorobku dwa gole, a goście prowadzili wówczas 2:0.

Tuż przed przerwą uderzeniem głową polskiemu bramkarzowi szans nie dał Islandczyk Gylfi Sigurdsson, ale to wszystko na co w niedzielę stać było miejscowych. W 61. minucie wynik na 3:1 dla WHU ustalił Austriak Marco Arnautovic.

Drużyna Fabiańskiego po pierwszych trzech punktach w sezonie awansowała na 16. pozycję, a zespół z Liverpoolu, który stracił miano niepokonanego, jest 10.

Na czele tabeli Chelsea i Liverpool, które w sobotę wygrały po raz piąty. "The Reds" pokonali na Wembley Tottenham Hotspur 2:1, a londyńczycy - beniaminka Cardiff City 4:1, dzięki czemu objęli prowadzenie.

W Londynie spotkali się dwaj przedstawiciele Anglii w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Bramki dla gości zdobyli Holender Georginio Wijnaldum i Brazylijczyk Roberto Firmino, natomiast dla "Kogutów" w doliczonym czasie drugiej połowy trafił Argentyńczyk Erik Lamela.

"Byliśmy tak dobrzy, że utrudniliśmy życie Tottenhamowi. Nasza gra była jeszcze lepsza niż wynik. To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie" - cieszył się niemiecki trener gości Juergen Klopp.

Chelsea pozycję lidera zapewnił Belg Eden Hazard, który skompletował hat-trick (37., 44. i 80. z rzutu karnego), a czwartego gola uzyskał Brazylijczyk Willian. To jednak beniaminek z Cardiff objął prowadzenie w 16. minucie, gdy do siatki trafił Souleymane Bamba z Wybrzeża Kości Słoniowej.

"Powiedziałem mu, że może zdobyć nawet 40 goli w sezonie, ale musi mniej energii poświęcać na to, co dzieli dalej od bramki rywali, a skupiać na grze na ostatnich 25 metrach. Gdy przyjechałem do Anglii wiedziałem, że to jeden z najlepszych piłkarzy świata, a teraz nieco zmieniłem zdanie i być może jest w tym momencie właśnie tym najlepszym" - komplementował Belga jego włoski trener Maurizio Sarri.

Hazard z pięcioma golami objął prowadzenie w klasyfikacji strzelców.

Pierwsze punkty w sezonie stracił natomiast Watford, który uległ przed swoimi kibicami Manchesterowi United 1:2. "Czerwone Diabły" po słabym początku odniosły drugie zwycięstwo z rzędu i awansowały na ósmą lokatę.

"Gdybyśmy w drugiej połowie zagrali tak dobrze, jak w końcówce pierwszej, to ani przez moment nie musielibyśmy drżeć o końcowy wynik" - przyznał portugalski trener gości Jose Mourinho.

Wygrała w tej kolejce również druga drużyna z Manchesteru - broniący tytułu "The Citizens" pokonali beniaminka Fulham 3:0, mają 13 punktów i zajmują trzecie miejsce w tabeli.