Dziennik.plSiatkówka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Skra rozbiła Roeselare 3:0

2009-12-16 | Ostatnia aktualizacja: 21:02 | Komentarze: 0 | skomentuj

PGE Skra Bełchatów wygrała w łódzkiej Atlas Arenie z belgijskim zespołem Knack Randstad Roeselare 3:0 (25:21, 25:22, 34:32) w meczu 3. kolejki grupy D Ligi Mistrzów siatkarzy.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

PGE Skra: Michał Bąkiewicz, Marcin Możdżonek, Stephane Antiga, Bartosz Kurek, Daniel Pliński, Miguel Angel Falasca, Piotr Gacek (libero) oraz Mariusz Wlazły, Maciej Dobrowolski, Radosław Kolanek.

Po dwóch kolejkach LM Knack Randstad Roeselare z kompletem zwycięstw prowadził w grupie D. Belgowie pokonali po 3:1 serbski zespół Radnicki Kragujevac i hiszpański CAI Teruel. PGE Skra po porażce 2:3 z CAI na inaugurację rozgrywek i zwycięstwie 3:0 nad Radnickim w drugiej kolejce była wiceliderem grupy D. Po trzeciej bełchatowianie są już na pierwszym miejscu.

Szkoleniowiec mistrzów Polski Jacek Nawrocki przed meczem podkreślał, że zespół z Roeselare to bardzo niewygodny rywal, nie podejmujący na parkiecie wielkiego ryzyka, ale grający bardzo konsekwentnie. W rozgrywkach LM Knack przed trzema laty dwukrotnie pokonał PGE Skrę - 3:1 w Belgii i 3:2 w Bełchatowie. Nawrocki nie ukrywał, że jego zespół w Łodzi będzie chciał się zrewanżować za te porażki. Bełchatowianie spełnili oczekiwania swojego szkoleniowca.

Zgodnie z przewidywaniami szkoleniowca Skry goście zaprezentowali w Łodzi dobrą zagrywkę i szybkie rozegranie, jednak w środę więcej atutów mieli gospodarze. Bełchatowianie od początku przejęli inicjatywę, sporadycznie oddając prowadzenie belgijskiej ekipie. W pierwszym secie goście prowadzili tylko dwa razy (10:9, 11:10). W kolejnym również dwukrotnie mieli jednopunktową przewagę (1:0, 2:1). Pozostała część tych partii należała do gospodarzy. W końcówce pierwszego seta PGE Skra prowadziła 24:19, by wygrać go do 21. W drugim przewaga bełchatowian osiągnęła sześć punktów (22:16), a podopieczni Nawrockiego wygrali tę część meczu do 22.

Najbardziej wyrównany był trzeci set. W dwóch poprzednich na wszystkie przerwy techniczne zespoły schodziły przy prowadzeniu gospodarzy. Tym razem dwukrotnie przewagę mieli goście, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili z jednopunktową zaliczką (8:7), a w drugiej mieli dwa punkty przewagi (16:16). PGE Skra doprowadziła do remisu (18:18, 19:19), ale goście znów odskoczyli na dwa punkty (21:19, 22:20, 23:21). Bełchatowianie odrobili jednak straty. Po bloku Daniela Plińskiego doprowadzili do remisu 23:23. Później była bardzo nerwowa końcówka, którą po niezwykle zaciętej walce wygrali mistrzowie Polski.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane