Kto zatem poprowadzi naszą drużynę do zwycięstwa najpierw w kwalifikacjach mistrzostw świata, a później na mistrzostwach Europy?

"Nie da się tego jednoznacznie określić. To cała drużyna powinna starać się ciągnąć grę, kiedy ta się nie klei" - tłumaczy trener Waldemar Wspaniały. "Nieobecność Mariusza będzie bardzo dużą stratą. A kto zajmie jego miejsce? Nie ma co gdybać, poczekamy na decyzję trenera Castellaniego" - dodał.

>>>Dramat! Wlazły nie zagra na mistrzsotwach

Na pozycji atakującego może wystąpić Piotr Gruszka, który ponoć jest już przygotowywany do tej roli. Doświadczony siatkarz nie ukrywa, że czuje wielki głód gry. Ciężko pracuje też nad formą, by wywalczyć miejsce w składzie. Pod uwagę brani są jeszcze młodzi Kuba Jarosz i Marcel Gromadowski, występujący w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej. Jak na razie lepiej zaprezentował się Jarosz. W pierwszym meczu z Wenezuelą zdobył aż 25 punktów.

Jednak wszystkie personalne decyzje zostaną podjęte po zakończeniu Ligi Światowej. Wtedy to Daniel Castellani ma spotkać się z zarządem PZPS i wybrać zawodników na kwalifikacje do mistrzostw świata. Prezes Mirosław Przedpełski daje trenerowi zielone światło. Wiadomo, że do drużyny powrócą Pliński, Świderski, Zagumny, Gruszka, być może Winiarski. Do reprezentacji wrócił już Kadziewicz. Zdaniem Wspaniałego to będzie zupełnie inna drużyna. "Dojdą do niej doświadczeni zawodnicy. Może być tak, że skład wyjściowej szóstki będzie całkowicie inny".